Jarosław Banaś
Nie ma tekstów bez podtekstów. /własne/
7 obserwujących
78 notek
38k odsłon
  285   2

Wyobraź sobie zmianę władzy w Średnim Mieście, w którym obecnie rządzi PO

Kołobrzeg. Pixabay License
Kołobrzeg. Pixabay License
Wyobraź sobie 4 hipotetyczne warianty polityczne w układzie Polska-Średnie Miasto rządzone obecnie przez PO.

Wyobraź sobie 4 hipotetyczne warianty polityczne w układzie Polska-Średnie Miasto rządzone obecnie przez PO.

1-szy wariant: PO-PO, 2-gi wariant: PO-PIS, 3-ci wariant: PiS-PO i wariant 4-ty: PiS-PiS.

Wariant 1. PO-PO.

W Polsce wygrywa PO, czyli koalicja antypisowska a w Średnim Mieście, po niedużych retuszach, przy władzy utrzymuje się obecny układ. Ile z tego korzyści a jakie straty dla miasta? Z perspektywy Polski, liberalny kapitalizm, sprzedaż państwa i antychrześcijański model kulturowy, to absolutnie destrukcyjne kierunki. A z perspektywy Średniego Miasta?

PO w Średnim Mieście, jest za słabe by odegrać, jakąkolwiek rolę w podziale państwowego budżetu, by lobbować na rzecz rozwojowych inwestycji z budżetu UE, czy też, chociażby politycznie nadawać kongresowy ton z Średniego Miasta. W krajowym kierownictwie PO, Średnie Miasto ma ocenę miasta zdobytego, z zabetonowanym stabilnym układem władzy. O takie miasta PO nie walczy, wystarczy, bowiem zdaniem sztabowców zachować to co jest a wysiłek wyborczy skierować na duże miasta i miejsca zagrożone utratą. Taka powielana ocena: „to miasto jest nasze” ustawia Średnie Miasto na pozycji antyrozwojowej. Po co inwestować w coś co jest już zdobyte i zaklepane. Zatem zwycięstwo PO w Polsce i Średnim Mieście to wielce prawdopodobna dalsza stagnacja miasta.

Wyobraź sobie teraz wariant 2: PO-PiS.

W Polsce wygrywa PO – jak w opisie powyżej, a w Średnim Mieście wygrywa PiS. Chwilowa radość, ale to także niestety w dłuższej perspektywie, oznacza zapaść rozwojową dla miasta. W rewanżu za to, że PiS wygrało w Średnim Mieście a sztabowcy PO tego nie przewidzieli, miasto nie dostanie w rozpoczynającej się kadencji ani grosza. Po ewakuacji działaczy PO, na stanowiska rządowe, miasto zatrzyma się na kilka lat, nie mówiąc już o natychmiastowym wycofaniu się nowego rządu biegnących projektów. W Warszawie będą się przyglądać i obcinać wszelkie możliwe inicjatywy, wychodząc z założenia, że Średnie Miasto to teren wroga, którego trzeba osłabić, by następnie z nim wygrać. Dla miasta sytuacja beznadziejna.

Wyobraź sobie wariant 3: PiS-PO.

W Polsce wygrywa PiS w Średnim Mieście PO, czyli jest to kontynuacja obecnego układu na kolejną kadencję. Nic się nie zmienia. Negatywnie nastawieni działacze PO poprowadzą miasto tak, by wszelkie uzasadnione i nieuzasadnione krytyki przypisywać PiS. Ostatecznie, jak pojawią się pieniądze, to samorząd je weźmie, ale z nieukrywanym wstrętem. Następnie partia rozpocznie misterne medytacje, jak tę radość z inwestycji w elektoracie osłabić, wręcz wykazać, że to żadna łaska, bo pieniądze są nasze i nikt o nie zabiegał, nie składał koncepcji rozwojowych, nie myślał o przyszłości miasta etc. A że poseł PiS wręczał publicznie czeki z kwotami dla samorządowców z PO, o tym to trzeba szybko zapomnieć i pousuwać fotki z FB.

W tym układzie i po takich dowodach „sympatii”, PiS potraktuje Średnie Miasto, jak ziemię straconą i nie wartą wysiłku by o nią walczyć. Trudno, taki w Średnim Mieście mamy klimat. Obecny i hipotetycznie kontynuowany układ z PiS w Polsce i PO w Średnim Mieście, to dalsza stagnacja i gwarantowana migracja młodzieży.

Wreszcie wyobraź sobie wariant 4: PiS-PiS.

PiS wygrywa w Polsce (wedle ostatnich badań to wariant najbardziej prawdopodobny) i PiS wygrywa w Średnim Mieście. Ten wariant sprawia wrażenie rozwojowego dla miasta. Dlaczego? Otóż, po historycznym zwycięstwie PiS-u w Średnim Mieście, partia będzie chciała je wzmocnić i rozszerzyć. To spowoduje zryw do inwestowania w lokalną gospodarkę a przede wszystkim w szkolnictwo, po to by utrzymać młodzież w mieście. Można założyć, że najbliższy terenowo poseł partii rządzącej a także ministrowie z regionu będą działać na rzecz wzmocnienia wygranej, bo po prostu nie będą mieli wyjścia.

Zdobycie miasta – brawo! Jednak utrzymanie zwycięstwa, to jeszcze większy wysiłek. A jeżeli chodzi o PO, to część działaczy samorządowych, już w tej chwili wysyła przyjacielskie sygnały w stronę PiS, więc w sposób naturalny najbardziej zacietrzewieni wyeliminują się sami, bądź złagodzą swoje nastawienie. Zaletą PiS-u w Średnim Mieście jest paradoksalne jego mała zdolność kadrowa do sprawowania władzy w mieście. PiS po prostu nie jest w stanie obsadzić wszystkich samorządowych stanowisk swoimi ludźmi, zatem w sposób naturalny będzie akceptowało już istniejący angaże. To stwarza wspólne pole do pracy, ale przede wszystkim jest układem polityczno-gospodarczym, który zapewnia rozwój miasta.

Za tydzień napiszę o hipotezie, w której PiS wygrywa w Średnim Mieście z bezpartyjnym prezydentem.

Jarosław Banaś


Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka