2 obserwujących
39 notek
66k odsłon
345 odsłon

Kiepski krytykuje faraona, oszczędza Kmicica

Wykop Skomentuj31

Wołodyjowski oszczędził wstydu Kmicicowi, waląc go szablą w łeb. Kiepski zrobił to samo, oszczędził Kmicicowi wstydu, ale nie tknął go przy tym nawet palcem. Zawstydził natomiast wspomnianego w tytule faraona, grzmocąc go w łeb obuchem krytyki.

Rzecz rozegrała się na łamach „Gazety Wyborczej”, której Kiepski udzielił wywiadu. Szczegółów nie znam, gdyż za lekturę swych tekstów w internecie GW każe sobie płacić, ale dzięki Onetowi dysponuję przynajmniej fragmentem wypowiedzi Kiepskiego:

„Obejrzałem ostatnio „Faraona”. I naszła mnie taka refleksja: Co ty, kolego, ze sobą zrobiłeś?"

O Kmicicu nie zająknął się ani słowem. Powie ktoś może: Widocznie Kiepski nie oglądał ostatnio „Potopu” i dlatego nie naszła go żadna refleksja na temat Kmicica. Gdyby oglądał, bez wątpienia też walnąłby prosto z mostu: Co ty, kolego, ze sobą zrobiłeś? A faraonowi zaoszczędził wstydu.

Lecz ktoś, kto by tak mówił, dowiódłby tylko, że zapomniał, jaki mamy dzisiaj klimat. Otóż klimat mamy taki, że od grzmocenia w łeb i zawstydzania jest faraon, a od „wstydu oszczędź” nadal Kmicic. Tyle że już bez użycia szabli. Wystarczy nabrać wody w usta. Kiepski nie jest niestety Wołodyjowskim.

Wykop Skomentuj31
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura