47 obserwujących
1928 notek
2612k odsłon
  2810   0

Po prawdopodobnym zwycięstwie w Rzeszowie.Boję się jutro o opozycję.

fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski

Dziś krótko. Właśnie zakończyły się uzupełniające, prezydenckie wybory w Rzeszowie. Wygląda na to, że Konrad Fijołek wygrał w I turze. Tak wskazują pierwsze sondaże po zamknięciu wyborczych lokali. I oto z początkiem tygodnia obawiam się o opozycję. Dlaczego? 

No bo gdyby z początkiem tygodnia nie było z czego się cieszyć, to wszyscy przeszli by nad tym do porządku dziennego. Przegraliśmy, na boisku przeciwnika więc w sumie sukces, gdyby się nawet zdarzył, byłby niespodzianką. No ale niespodzianka się nie zdarzyła. Taki pewnie byłby dominując ton komentarzy. Więc czego się obawiam i przed czym przestrzegam? 

Bo skoro Konrad Fijołek wygrał w I turze, to znaczy, że jest sukces. I to ten największy. 

Skoro więc tak, to ja bardzo poważnie obawiam się z naszej strony tryumfalizmu. Że to koniec przeciwnika. Że to początek wielkiego sukcesu. Że przeciwnik pokonany. Że już nic nie trzeba robić i niczego poprawiać. Będzie obrażanie przeciwnika i jego zwolenników. I opowiadanie co się z nimi zrobi jak nadejdzie ostateczny sukces. Tego się naprawdę bardzo poważnie obawiam. 

Tymczasem, jeśli jest co świętować, to jest to dopiero początek katoróżniczej, morderczej drogi. Drogi, na której będą nas tylko czekać krew, pot i łzy… 

Jeśli tego nie zrozumiemy, i nie wprowadzimy w życie, to rzeszowski sukces będzie po prostu zmarnowany.


Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl

Poznań 2.0 – najważniejsi w jednym miejscu – bo informacja nie musi być nudna

http://miastopoznaj.pl/ 

Wielkopolski Portal Osób Niepełnosprawnych – www.pion.pl     

Lubię to! Skomentuj74 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka