fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
1967
BLOG

Polowanie z nagonką…

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Polityka Obserwuj notkę 39

  

 
Obok osób – naganiaczy – potrzebne są w tym polowaniu też kołatki. Kołatki, czyli dyżurne tematy. Tematy takie jak chociażby pedofilia. Plaga i oczywiste zło, występujące niestety także w Kościele, chociaż to nie tylko On jest instytucją nią dotknięta, On za to – chyba, jako jedyna instytucja – głośno o niej mówi i we własnych szeregach z nią walczy. Takie są fakty. Ale naganiaczy te fakty nie obchodzą.
 
Może ksiądz Franciszek  Longchamps de Bérier wypowiedział się niezbyt szczęśliwie, gdy mówił o bruździe dzieci poczętych metodą in vitro. Widziałem rozmowę z nim w TVN24. Nie zmieniając swoich poglądów – tych, których uraził tym sformułowaniem - przeprosił. Dalej mówił o możliwej większej podatności tak powołanych do życia dzieci na choroby genetyczne. Być może nie w takim zakresie, ale potwierdziła to jedna z lekarek, której wypowiedź zaprezentowano w programie, prowadzonym przez Grzegorza Kajdanowicza. Poza tym - kropka w kropkę - ksiądz profesor powtórzył nauczanie Kościoła. Nic więcej, nic mniej.
 
         Zdanie to tymczasem stało się pretekstem do przeprowadzenia polowania na duchownego. Polowania z nagonką. Polowania, w którym niestety, – co pisze z prawdziwym niesmakiem - wzięli także udział moi klubowi koledzy. Polowania, które trwa. Hałas jest przynajmniej taki, jak wtedy, gdy Janusz Palikot mówił o Wandzie Nowickiej i gwałcie. A przecież robienie w obu tych przypadkach podobnego hałasu trudno nazwać inaczej niż oczywistą niegodziwością.
 
         Wczoraj, u Tomasza Lisa, widzieliśmy tego polowania na księży kolejny etap. Oto wybitny polski uczony, ksiądz Dariusz Oko wystąpił w programie przeciwko trójce dyskutantów. Trudno – choćby taki zestaw gości – nie uznać za właśnie takie polowanie. Taką nagonkę. I tego mojego przekonania nie zmienia fakt, że w przedsięwzięciu tym wzięła udział Joanna Kluzik-Rostkowska osoba, którą cenię, lubię, której naprawdę wiele zawdzięczam i która dla wielu może być wzorem prostolinijności i szlachetności. W tym przypadku wzięła niestety udział w tej właśnie nagonce. Bardzo to przykre.
 
Obok osób – naganiaczy – potrzebne są w tym polowaniu też kołatki. Kołatki, czyli dyżurne tematy. Tematy takie jak chociażby pedofilia. Plaga i oczywiste zło, występujące niestety także w Kościele, chociaż to nie tylko On jest instytucją nią dotknięta, On za to – chyba, jako jedyna instytucja – głośno o niej mówi i we własnych szeregach z nią walczy. Takie są fakty. Ale naganiaczy te fakty nie obchodzą. Jeśli nie obchodzą ich fakty, to niech chociaż obejdzie ich świadomość, że często niesprawiedliwie atakują instytucję dla wielu ważną. Najważniejszą…
 
 
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl
 
 
 
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (39)

Inne tematy w dziale Polityka