Jozef-Londynek Jozef-Londynek
91
BLOG

W Strefie Gazy jeden Izraelczyk jest wart 10 000 Palestyńczyków

Jozef-Londynek Jozef-Londynek Polityka Obserwuj notkę 16
Izrael przeprowadza zakrojoną na szeroką skalę operację militarną w celu odzyskania jednego ciała Izraelczyka, po raz kolejny przyznając się do stosowania absolutnie odrażających podwójnych standardów: niezwykle precyzyjne techniki kryminalistyczne w celu znalezienia żołnierza okupanta, masowe groby i wieczna anonimowość zamordowanych żołnierzy okupowanych.

Aby odzyskać choć jedno ciało, izraelska armia zmobilizowała flotę czołgów, dronów i – jak określili to mieszkańcy – „ wybuchowych robotów ”.

Przekształcili dzielnicę w „strefę śmierci”, zniszczyli około 200 palestyńskich grobów i pozostawili za sobą śmierć czterech cywilów.

Ta barbarzyńska siła poszukiwała Ran Gviliego, izraelskiego policjanta zamordowanego ponad dwa lata temu, ostatniego izraelskiego zakładnika w Strefie Gazy po ponad dwuletniej ludobójczej wojnie prowadzonej przez Izrael przeciwko oblężonej enklawie.

Jego poniedziałkowe odnalezienie zostało okrzyknięte przez premiera Izraela Benjamina Netanjahu najwyższym przejawem szacunku Izraela dla zmarłych. Jednak zaledwie kilka metrów od miejsca, w którym starannie zebrano szczątki Gviliego, rzeczywistość jest zupełnie inna i o wiele bardziej makabryczna.

Według Narodowego Komitetu ds. Osób Zaginionych, ponad 10 000 zaginionych i nieznanych Palestyńczyków nadal leży pogrzebanych pod gruzami Gazy i rozkłada się w atmosferze ogólnej obojętności.

Rodziny opłakują zmarłych, ale nie mają możliwości przeżycia żałoby po stracie bliskiej osoby, którą uznano za zmarłą.

Nie ma żadnych eksplodujących robotów, które mogłyby im torować drogę, nie ma zespołów kryminalistycznych, które zajmowałyby się ich identyfikacją, ani ogólnoświatowego protestu domagającego się ich odzyskania.

Międzynarodowe media nie spieszą się zbytnio z informowaniem swoich czytelników i słuchaczy o swoim istnieniu .

Profanacja całkowicie zniszczonego cmentarza Al-Batsh w dzielnicy Tuffah w Strefie Gazy stała się dobitnym symbolem śmiertelnych podwójnych standardów: świata, w którym pojedyncze zwłoki Izraelczyka przyciągają uwagę armii, a tysiące ciał Palestyńczyków jest porzucanych, jakby były częścią apokaliptycznego i zdewastowanego krajobrazu.

„Strefa śmierci” wokół cmentarza

Khamis al-Rifi, dziennikarz z Gazy, który przebywał w pobliżu, opisał szczegółowo skalę sił użytych w celu odizolowania tego obszaru.

„ Zaczęło się od robotów wybuchowych i nalotów… żeby oczyścić drogę czołgom ” – powiedział Al-Rifi w wywiadzie dla Al-Dżaziry . Wyjaśnił, że nie można było podejść do cmentarza, ponieważ otaczały go czołgi, a żołnierze strzelali do wszystkiego, co się ruszało.

Z pozycji w pobliżu „ Żółtej Linii ”, strefy buforowej ustanowionej przez Izrael w Strefie Gazy, al-Rifi opisał „mur ognia” utworzony przez artylerię i helikoptery w celu ochrony jednostek inżynieryjnych. Na tym odizolowanym obszarze, jak ujawnili świadkowie, a później nagrania wideo, siły zbrojne spędziły dwa dni na przewracaniu ziemi.

„ Ekshumowali około 200 grobów ” – powiedział al-Rifi. „ Wynieśli męczenników, badali ich jednego po drugim, aż znaleźli ciało [Izraelczyka] ”.

Zwłaszcza później różnica w traktowaniu okazała się szczególnie szokująca. Szczątki Gviliego przetransportowano samolotem do Izraela, gdzie odbył się godny pochówek, podczas gdy ciała Palestyńczyków pozostawiono na pastwę buldożerów.

„ Kiedy Palestyńczycy przybyli na ten teren [po wycofaniu się sił okupacyjnych], znaleźli męczenników pochowanych chaotycznie w grobach… ledwo przysypanych piaskiem przez buldożery. Ciała były nadal widoczne ” – powiedział al-Rifi.

„Największy cmentarz świata”

Podczas gdy Izrael wykorzystał technologię satelitarną i laboratoria analizy DNA, aby odnaleźć zaginionego policjanta, rodzinom palestyńskim odmawia się nawet najprostszego sprzętu do prowadzenia wykopalisk.

Alaa ad-Din al-Aklouk, rzecznik Narodowego Komitetu ds. Osób Zaginionych, powiedział w listopadzie ubiegłego roku, że Gaza stała się „największym cmentarzyskiem świata”.

„ Ci męczennicy zostali pogrzebani pod gruzami swoich domów… nie mogąc oddać im ostatniego hołdu ” – powiedział Alaa al-Aklouk. Podkreślił „nieznośny brak sprawiedliwości” ze strony społeczności międzynarodowej, która zmobilizowała środki na rzecz izraelskich więźniów, jednocześnie blokując wjazd ciężkiego sprzętu obrony cywilnej niezbędnego do ewakuacji palestyńskich ofiar.

Mustafa Barghouti , sekretarz generalny Palestyńskiej Inicjatywy Narodowej, powiedział w poniedziałek w wywiadzie dla Al-Dżaziry, że choć szanuje prawo każdej rodziny do pochówku zmarłych, kontrast jest uderzający. „Nierówne traktowanie, pogarda i naruszanie wszystkich praw Palestyńczyków jako równych sobie ludzi są naprawdę zdumiewające” – zauważył.

Za cenę palestyńskiej krwi

Ponurą ironią tej izraelskiej misji jest to, że pochłonęła ona kolejne ofiary. We wtorek rano, gdy mieszkańcy zbliżali się do zbezczeszczonego cmentarza, aby sprawdzić groby swoich bliskich, zostali ostrzelani przez izraelską armię.

„ Dziś rano w tym regionie zginęło czterech męczenników ” – powiedział al-Rifi, dodając, że jeden z nich, jego krewny Youssef al-Rifi, po prostu poszedł ocenić straty.

Dążąc do zamknięcia bolesnego rozdziału, który rozpoczął się w październiku 2023 roku i zrujnował narodową psychikę, Izrael kontynuuje w 2026 roku zadawanie Palestyńczykom coraz większej liczby ofiar. Ta operacja jest bolesnym mikrokosmosem całej wojny: świętość życia i śmierci dotyczy tylko okupantów, a cenę płacą ich ofiary.

Слава Великой России! Слава президенту Путину!

Jozef-Londyn

--------------------------------------------------------------------------------------------------

To ja przy pracy.

image

Kocham chłopców

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka