17 obserwujących
280 notek
378k odsłon
1156 odsłon

„Wartości europejskie” wg PE, pseudo praworządność i gloryfikaca LGBT+

Wykop Skomentuj58

Wczoraj w PE znowu debatowano o Polsce. No cóż, pewnie: ”koronawirus ustąpił, we Francji panuje spokój, w Hiszpanii zresztą też, Niemcy nie mają żadnych problemów, Turcja kocha UE i NATO, na Białorusi nic się nie dzieje, a Rosja pojednała się z Ukrainą. Acha, jeszcze, pewnie cały Nord Stream2 wyciągnięto na powierzchnię, by nie drażnić Amerykanów.” Nieprawda? Jak to nieprawda? Skoro PE zajmuje się Polską, to pewnie nie ma żadnych innych problemów i z nudów, a z nudów można wszystko, wymyśla, „co by tu jeszcze spie ….yć”, pozdr dla red.J.Ż., który całkiem niedawno się zastanawiał, „co by tu jeszcze spie ….ć”, a PE go uprzedził. Tzn, ma zamiar go uprzedzić i dobiera się do Polski. To „dobiera się” nawet tu bardzo pasuje, o czym niżej.

Nasza „przyjaciółka, sąsiadka zza miedzy, Viera Jourowa, przypomniała sobie, „że w UE nie ma miejsca na dyskryminację osób LGBTI.”, a w Polsce takie osoby rzekomo są dyskryminowane, więc próbuje nas postraszyć, że jak dopatrzy się u nas jakichkolwiek naruszeń wobec „tęczowych”, a koledzy z PO jej o takich przypadkach na pewno i uprzejmie doniosą, to KE skorzysta ze swoich uprawnień. W tym straszeniu dzielnie wspierał V.Jourową i europosła z Hiszpanii, który bardzo martwi się o Polskę, nasz dzielny Andrzej Halicki, w końcu po coś go do tej unijnej centrali PO posłała, więc musi się wykazać.  

Na czym ta dyskryminacja „tęczowych” w Polsce ma polegać? Ponoć próbuje się u nas ograniczać „parady równości”, tzn, na jedną(!), o zgrozo, nawet nie wydano zgody, powstrzymuje się, jak na razie skutecznie, seksedukatorów LGBT+ z daleka od szkół, a policja ściga, czasami, aktywistów LGBT+ jawnie łamiących prawo, z czego potem wobec liberalnego lewactwa musi się gęsto tłumaczyć, a, co daje się zauważyć, władza średnio policję w tym tłumaczeniu wspiera.  

W PE przypomniano sobie również o reformie polskiego wymiaru sprawiedliwości, choć ta reforma tak bardzo nawiązuje do przepisów stosowanych w zachodnich systemach prawnych, to jest w Polsce źle widziana, bo przynajmniej częściowo eliminuje sędziów zaliczających się do nadzwyczajnej kasty, którzy dzielnie bronili i jeszcze bronią starego/nowego systemu III RP. W Polsce system sprawiedliwości może być sobie, jaki chce, byleby odpowiadał opozycyjnej „elicie”, która najwyraźniej odpowiada obecnej „elicie” UE, choć ta niekoniecznie uprawia politykę zgodną z założeniami, jakie leżały u podstaw powoływania europejskiej wspólnoty. Decydenci unijni trzymają jednak klucze od unijnej szatni, a raczej może, od unijnego sejfu i straszą, podmienimy ci numerki, tzn interpretacje przepisów i dowiesz się, że nie mamy twojego palta, tfu, twojej należnej ci „kasiory”, i co nam zrobisz? Nic? Oni tego nie wiedzą(?), że to niekoniecznie będzie całkiem nic, bo przecież „Polak potrafi”. Może się okazać, że interesy w Polsce dla głównego szatniarza są na tyle ważne, że nie będzie ryzykował buntu właścicieli nieco przechodzonych palt, którzy robią w jego fabrykach, tu i tam, a wkurzeni robić nie zechcą. Bo, czy to nie dziwne, że główny szatniarz, który kiedyś wywołał wojnę, a nawet dwie i obie przegrał, potem mozolnie się podnosił z gruzów, choć niekoniecznie tylko pracą swoich rąk, teraz rzekomo dźwiga główny ciężar finansowania działalności szatni, ma w sejfie tyle kasy, ile nigdy nie miał? Zarobił tę kasiorę na tych numerkach, które wiszą na pustych wieszakach, czy na paltach, które zaiwanił? Zawsze można zrobić reset i powiedzieć sprawdzam, i zrobić solidny raport księgowy, a wtedy, kto wie … co się okaże. Po cholerę komu taki bałagan, jaki może z tego wyniknąć? I to, z jakiego powodu(?), …. że ktoś zapomniał, jak wygląda normalny świat? Te ich „wartości”, dziwolągi z tęczowymi flagami na ulicach, żądające coraz szerszych przywilejów i „praworządność” nigdzie niezdefiniowana, jest warta zburzenia już i tak bardzo wątpliwej jedności UE? Jeżeli na takich „wartościach” ma się opierać unijna jedność, to tej jedności już nie ma, a w przyszłości tym bardziej jej nie będzie, bo ludzie nie są aż tak głupi, by w takie „wartości” wierzyć. Czy nasz rząd z kolejną nagonką na Polskę sobie poradzi? Musi, bo jak się przed UE jeszcze raz ugnie, to, po pierwsze, potem już za każdym razem, jak nas postraszą, będzie się uginał, a po drugie, po co nam druga PO? 


Wykop Skomentuj58
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka