22 obserwujących
326 notek
499k odsłon
  409   0

Covid 19. Opozycja wzywa rząd do większej stanowczości

To się porobiło! Kto by pomyślał, że opozycja będzie wzywać polski rząd do większej stanowczości w sprawie przestrzegania covid’owych obostrzeń? Tak właśnie wypowiadał się Jacek Żakowski w radio TOK FM w piątkowy poranek. Aż mnie zmurowało. Oczywiście, ja się z panem redaktorem zgadzam, rząd nie powinien się „certolić” z tymi, którzy nie przestrzegają obowiązujących zakazów. Pan redaktor, swoim zwyczajem, musiał dołożyć coś od siebie i dorzucił, że rząd jest strachliwy i nie potrafi wyegzekwować prawa, które sam tworzy, skoro z wielu swoich decyzji się wycofuje. Racja, no racja, ale … Jak rząd zamyka działalności gospodarcze, to opozycja krzyczy, że przedsiębiorcy nie mają z czego żyć, a jak zamyka, to, że brak mu odwagi. Jak rząd decydował o budowie szpitali tymczasowych, to słyszeliśmy ze strony opozycji, że są niepotrzebne, bo niewykorzystane, a ponadto bardzo drogie, a teraz słyszymy, że ich brakuje, bo te dotychczasowe są już niemal w całości zajęte. Jak rząd wprowadzał zasadę DDM, to nie wszyscy byli „za”, bo wcześniej maseczki nie były zalecane, a jak wzrosły zakażenia i powoli i opozycja była „za”, to pojawiły się protesty OSK, gdzie żadnego DDM nie było, ale opozycja te protesty popierała. O co zatem teraz opozycji chodzi? I nie mam tu na myśli tylko red. Żakowskiego, bo to i jego goście w programie takie stanowisko zajmowali, o czym za chwilę, i również w sobotnich, politycznych programach, TOK FM, Trójka, radio 24, było podobnie.

Pan Ż. zaprosił sobie Andrzeja Sośnierza z Porozumienia i Beatę Moskal-Słaniewską, prezydent(kę) Świdnicy. Były szef NFZ, niegdyś należący do PO, skąd został usunięty za niewłaściwe poglądy, potem członek PiS, a w końcu Porozumienia, choć koalicjant rządu, podpuszczany przez redaktora ponarzekał trochę na rząd, a obaj panowie „wiedzieli”, że przez rząd zmarło więcej ludzi na covid, niż musiało. Tak penie dałoby się powiedzieć o wszystkich rządach tych krajów, gdzie covid zbiera swoje żniwo. Wszystko można zrobić lepiej, ale, kiedy w kraju panuje nieustanna wojna podjazdowa opozycji z legalnie ustanowionym rządem, to tylko może to być ze strata dla ogółu obywateli. Pan Żakowski to rozumie i stąd zadał w końcu panu Sośnierzowi pytanie, dlaczego jeszcze jego partia wspiera ten rząd, skoro tyle błędów ten rząd popełnia? I „tu jest pies pogrzebany”, pan Żakowski tak, czy siak, chciałby zmiany rządu, a reszta, to tylko gadanie, że mogłoby być inaczej. Dziwię się, że Żakowski nie zaprosił do studia młodego Sośnierza, posła Konfederacji, który, jak jego partia, jest przeciwko rządowi i to jeszcze bardziej radykalnie, niż Porozumienie. Czyżby Żakowski nie rozumiał młodych polityków?

Drugi gość pana Ż. pani prezydent Świdnicy również ponarzekali sobie na rząd, głównie na jego nieudolność w organizacji szczepień antycovid’owych. Pani prezydent, której także z tym nie najlepiej idzie w Świdnicy, chwaliła jednak innego prezydenta, z Wałbrzycha, który jest prezydentem, ale i lekarzem, i tak zorganizował szczepienia na swoim terenie, że nie tylko zabezpieczył w to mieszkańców Wałbrzycha, ale też szczepi wielu przyjezdnych, którzy czasami jadą do Wałbrzycha z bardzo daleka. Można, można, a to dowodzi, że sprawna organizacja szczepień w terenie zależy w dużym stopniu od samorządowców, a nie tylko od rządu.

 Żeby nie było tak, że ja tylko jadę na opozycję, to zgadzam się z Żakowskim, jak to dziwnie brzmi, że przedstawiciele rządzących również powinni własnych zakazów przestrzegać. Niestety, co jakiś czas dowiadujemy się, że niektórym politykom, z obu stron barykady, więcej wolno. Jeżeli mamy w przestrzeni publicznej chodzić w maseczkach, to obowiązuje to wszystkich bez wyjątku, chyba, że ten wyjątek wynika z powodów medycznych, a wtedy taki „wyjątek” niech nie pcha się przed kamery, bo daje zły przykład. Jeżeli obowiązuje zasada DDM, to niech panowie „eksperci”, profesorowie medycyny, zakaźnicy, nie gadają farmazonów, że dzikie strajki OSK nie stanowiły covid’owego zagrożenia. Niech opozycja nie wyszukuje usprawiedliwień do naruszania pandemicznych ograniczeń, a „wolne sądy”, wolne od zdrowego rozsądku, nie uchylają nakładanych mandatów, bo są z czymś tam niezgodne. Jedni twierdzą, że są niezgodne, a inni, że są zgodne, a kto na tej niezgodności ekspertów może stracić? Widzimy to po statystykach dziennych zakażeń, a co gorsze i zgonów.

Na koniec jeszcze mały przykład zachowania „autorytetów”. Pani omc profesor, bo tylko dr hab. Magdalena Środa zabłysnęła opinią o naszym piłkarzu Robercie Lewandowskim, który otrzymał państwowe odznaczenie od prezydenta Andrzeja Dudy, za rozsławianie Polski w świecie. Pani profesor sugerowała, że R.L. musi mieć coś z głową, skoro przyjął to odznaczenie, za „kopanie, podskakiwanie i walenie głową”. Wiem, że wiele kobiet zupełnie nie interesuje się piłką nożną, że nie zna całkiem prostych zasad tej gry. Może zatem i pani Środa nie wie, że Lewandowski nie został najlepszym piłkarzem świata roku 2020 z nominacji polskiego rządu, że nikt mu takiej pozycji w piłkarskim świecie nie załatwił, że nie pobiera swojego wynagrodzenia z polskiego budżetu, ani specjalnie nie deklaruje swoich politycznych sympatii. A może właśnie to pani profesor przeszkadza? Gdyby tak Lewandowski odmówił przyjęcia tego odznaczenia, to byłby na sztandarach opozycji, czego niektórzy już spróbowali, ale jemu najwyraźniej to dynda, jest sam sobie sterem i okrętem. I płynie tam, gdzie chce. Na świecie są miliony piłkarzy, a do najlepszych należy Lewndowski. Za wyjątkowość wyjątkowo się wynagradza, za brak wyjątkowości płaci się marnie. Nie wiem, jakie miejsce wśród polskich filozofów przypisano by pani profesor, ale w świecie pewnie mało kto o jej istnieniu słyszał. Po ostatniej wypowiedzi pani profesor i w rankingu opozycjonistów spadnie na liście. Zbyt wielu ludzi interesuje się piłką nożną, by jeszcze tę dziedzinę mieszać do polityki, tym bardziej, że wiemy, że z powodu piłki nożnej dochodziło nawet do wojen. Czy pani Środa chciałaby do tego w Polsce doprowadzić? „Marne szanse” pani filozof, tu pani niewielu sojuszników znajdzie.

Apeluję do rządzących i polityków, dajcie spokój i nie szukajcie powodów do kłótni, tam, gdzie ich nie ma, byście nie poszli śladami pani Ś. Problem covid’u jest ważniejszy niż piłka nożna, bez dwóch zadań, spróbujcie się przynajmniej w tej materii dogadać, by wybrać najlepsze z możliwych rozwiązań. A rząd niech będzie bardziej zdecydowany, tym bardziej, że opozycja o to prosi.


Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka