22 obserwujących
326 notek
500k odsłon
  1590   2

RPO odejdzie? To żadna strata

TK ma wydać w czwartek orzeczenie rozstrzygające o losie RPO Adama Bodnara, którego kadencja skończyła się we wrześniu ubiegłego roku. Adam Bodnar ubolewa, że jeżeli TK uzna, że on musi opuścić stanowisko, to Polacy poniosą znaczącą stratę, bo nie będą mogli składać skarg konstytucyjnych. Dobre sobie, a ile to takich skarg obywatele złożyli? I, kto je składał? A ile takich skarg sam RPO zainicjował i w czyim imieniu to robił? I dlaczego zawsze, albo, prawie zawsze, było to w interesie lewicy i homoseksualnych mniejszości? Czy w naszym kraju nie ma już innych grup społecznych, których prawa mogą być naruszane, a których powinien bronić RPO?

Kadencja RPO się skończyła we wrześniu ubiegłego roku, a Adam Bodnar nadal trwa na swym stanowisku, bo chce tego opozycja, a jemu to pasuje. Co gorsze RPO nadal podejmuje, jak robił to przez całą swoją kadencję, szereg działań, które nie służą całemu społeczeństwu, ale wyłącznie określonej jego małej części. Nowego RPO nie udaje się powołać, bo Senat, który zatwierdza kandydaturę przyjętą w Sejmie, tę nominację automatycznie odrzuca. Dla porządku trzeba dodać, że inna kandydatura na RPO, wieloletniej współpracowniczki Bodnara, zgłaszanej wielokrotnie, jako kandydatki opozycji, przepadła w Sejmie, ale z przyczyn bardzo oczywistych, była wyraźnie skażona lewicowością, jak jej były szef.

Sytuacja w sprawie wyboru nowego RPO stała się zatem patowa, podział sił w parlamencie, przewaga PiS w Sejmie, a opozycji w Senacie, nie pozwala na skuteczny wybór RPO. Stary RPO ciągle „miesza” się do działań rządu wyraźnie sekundując opozycji. Nie dalej jak w miniony piątek, w radio TOK FM, a jakże, gdzie RPO jest często zapraszany, wespół z red. Jackiem Żakowskim „obalali” rząd podpowiadając opozycji, jakie warunki ma postawić PiS-owi, by skutecznie uchwalono fundusz odbudowy, który ma przypaść naszemu krajowi z zasobów UE. Te warunki, z oczywistych powodów, są dla PiS nie do przyjęcia, co grozi rozpadem sejmowej większości, a na to, jak na zbawienie, czeka opozycja, łącznie z red. J.Żakowskim i panem Bodnarem, ma się rozumieć. To, że obaj panowie nie mają pomysłów na to, co opozycja miałaby z taką szansą zrobić, gdyby rzeczywiście się przydarzyła, to już inna sprawa. Dla obu panów liczy się teraz przede wszystkim mącenie w polskiej polityce, bo uważają, że tylko jakieś nadzwyczajne sytuacje dają nadzieję na przejęcie władzy, skoro normalne wybory takich możliwości nie stwarzają. Szkodnicze działanie RPO przejawia się też we wczorajszej decyzji „wolnego sądu”, Sądu Okręgowego w Warszawie, którego jeden z wydziałów jest Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a który nakazał wstrzymanie przejmowania Polska Press przez Orlen. To, że Polska Press zostało już przez Niemców sprzedane, że kupił je Orlen, że wcześniej prezes UOKiK wydał na to zgodę, najwyraźniej się nie liczy, a sąd zrealizował po prostu prośbę/wniosek RPO, by to przejęcie zablokować. Gdzie RPO był przez długi czas, kiedy szykowano się do tej transakcji, o czym aż dudniło w mediach? RPO tęskni za poprzednim właścicielem tego medialnego koncernu? Mam nadzieję, że po orzeczeniu TK, że RPO od września ubiegłego roku działa nielegalnie sprawa jednoznacznie się rozstrzygnie, choć dla mnie ona jest już jednoznaczna, do transakcji już doszło, wiele działań z tym związanych już uruchomiono, a, że tzw RPO zaspał, to już jego wina.

I tak jeszcze na marginesie. Jak kolejny raz nie uda się wybrać RPO, co jednoznacznie dowodzi upolitycznienia tego urzędu, to może najwyższa pora zastanowić się, czy taki urząd jest Polsce w ogóle potrzebny. Jeżeli RPO ma być wyraźnie związany z jakąś siłą polityczną, a tak wielokrotnie już było, to może nie warto takiego urzędu utrzymywać? Budżet RPO jest wcale niemały, przydatność urzędu dla obywateli dosyć wątpliwa, a zły wpływ polityki na RPO wyraźny, po co nam łożyć na urząd, który, wbrew jego nazwie, obywatelom nie służy?


Lubię to! Skomentuj174 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka