23 obserwujących
368 notek
558k odsłon
  790   5

Homo-terror PE, nie tylko w sprawie małżeństw


Nadzwyczajna kasta unijnych decydentów, z których wielu jest homoseksualistami, narzuca UE nowe prawo nakazujące akceptować małżeństwa jednopłciowe we wszystkich państwach wspólnoty. Podjęta w miniony wtorek uchwała PE w w/w sprawie jest jawnym pogwałceniem niezależności wielu państw, które mają wpisane w swoich konstytucjach, że instytucja małżeństwa jest zarezerwowana wyłącznie dla związku mężczyzny i kobiety. PE w swojej uchwale, 387 głosami „za”, przy 161 „przeciw” i 121 „wstrzymującymi się” wypowiedział się, za polsatnews.pl: „Małżeństwa jednopłciowe i związki partnerskie powinny być uznawane w całej Unii” i dalej, „…… że "małżeństwa" lub zarejestrowane związki partnerskie zawarte w jednym państwie członkowskim powinny być uznawane we wszystkich państwach członkowskich w jednolity sposób, a "małżonkowie" i partnerzy tej samej płci powinni być traktowani tak samo jak ich odpowiednicy przeciwnej płci …… Rezolucja wzywa również wszystkie kraje UE do uznania osób dorosłych wymienionych w akcie urodzenia dziecka za jego prawnych rodziców. Posłowie chcą, by "tęczowe rodziny" miały takie samo prawo do łączenia rodzin, jak pary przeciwnej płci i ich rodziny…… Posłowie uznali również, że "społeczności LGBTIQ" w Polsce i na Węgrzech doświadczają dyskryminacji i wezwali w związku z tym UE do wszczęcia postępowań w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, zastosowania środków sądowych i narzędzi budżetowych przeciwko Warszawie i Budapesztowi.”

Sprawa staje się jasna, żarty się skończyły. Niezawisłość i niepodległość państw będących członkami Unii Europejskiej staje się jawną iluzją. Bat na niepokorne państwa zawsze się znajdzie, jak nie wymiar sprawiedliwości z sądownictwem na czele, to genderowa ideologia, której ponoć nie ma, narzucana siłą, albo pseudo ekologia pisana pod największe państwa. Wprawdzie do wymiaru sprawiedliwości Unia wtrącać się nie może, ale, jak chce, to może, genderowej ideologii nie ma, ale za jej nieprzestrzeganie karać można, a psudo-ekologią, której twarzą jest niepełnosprawne dziecko, można tak manipulować, że węgiel jest niedobrym paliwem tylko w Polsce, a w Niemczech już nie. Niemcy ogłosili, że przez najbliższe lata to właśnie na węglu będzie opierała się ich energetyka, a Polska za to samo jest nieustanie łajana przez unijnych urzędników i naszych totalnych opozycjonistów. Kolejny raz, po uchwaleniu w/w rezolucji PE, okazuje się, że racje ma nie ten, który domaga się równych praw dla wszystkich, także dla rodziców dzieci, jeżeli faktycznie są rodzicami, ale ten, kto rządzi „kasą”. Samo narzucanie zasady, „pieniądze za praworządność” jest jawną polityczną korupcją, skoro tę praworządność można traktować wybiórczo.Wprawdzie rezolucja PE nie stanowi jeszcze obowiązującego prawa, ale, że będzie to jednoznaczna sugestia dla unijnych sądów i trybunałów, to rzecz oczywista, która przecież już obserwujemy.

Wstrzymywanie Polsce wypłat z należnych jej funduszy i niezatwierdzanie złożonego przez nas KPO, pod pretekstem niestosownych wniosków złożonych do polskich i unijnych trybunałów przez nasz rząd, a także narzucanie nam coraz bardziej rozszerzanych praw dla marginalnej, co do liczebności, społeczności LGBT+, jest zwyczajnym terroryzmem i szantażem, stosowanym wobec niezawisłych państw przez wąskie grono polityków, którzy dorwali się do władzy w UE. Czy można się dziwić, że wielu obywatelom unijnych społeczności ta sytuacja może się kojarzyć z, wydawałoby się, dawno minioną przeszłością? To jednak jeszcze nie tak dawno niepodzielni rządził w Polsce wschodni punkt widzenia, na gospodarkę i politykę, gdzie wytyczne płynęły ze wschodu i były propagowane i wcielane w życie przez posłusznych namiestników Wielkiego Brata. Teraz jest niby inaczej, a jednak w jakimś sensie podobnie. Znowu jest Wielki Brat, niby z zachodu, ale coraz bardziej stosujący dawne metody, a nawet coraz bardziej zaprzyjaźniony z wiadomym Bratem ze wschodu.

Przed polskim rządem jest trudne zadanie, jak obronić naszą niezależność i tożsamość narodową, a jednocześnie nie dać się okraść z funduszy, na które, jako państwo, również się składamy. Jeżeli rząd ulegnie temu jawnemu szantażowi, jaki wobec Polski jest stosowany, chociażby w małym stopniu, a częściowo już to się stało, to PiS przegra nie tylko z decydentami Unii, bo ciągle będzie przez nich szantażowany, ale przegra też najbliższe wybory i przegra naszą przyszłość, jako w pełni niezależnego i suwerennego państwa. Możliwość obrony ciągle istnieje, a strach, że sięgając po nią można stracić władzę, może okazać się bardzo złym doradcą. Że szantażystom się nie ulega, to niby wszyscy rozsądni ludzie wiedzą, ale życie często pokazuje inną rzeczywistość, także tą, że po spełnieniu jednych żądań stawiane są następne, aż do poniesienia zupełnej klęski. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli tego doświadczyć.

Jeszcze tylko małe wyjaśnienie samego tytułu notatki. Dlaczego w tym tytule jest użyte sformułowanie homo-terror, choć nie tylko o nadużyciach aktywistów z LGBT+ i ich interesach w notatce jest mowa? Ano dlatego, że środowisko LGBT+ jest tak silnie reprezentowane w strukturach władzy UE, a przy tym ma jeszcze tak aktywne lobby działające na jej rzecz, chociażby naszych opozycyjnych polityków, także tych siedzących w PE, że ci ludzie mają na wszystko ogromny wpływ, choć reprezentują niewielką część społeczeństw swoich państw.

Lubię to! Skomentuj59 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka