23 obserwujących
194 notki
133k odsłony
  212   0

Irena Szewińska zdobyłaby kolejny medal, tym razem brązowy.

Kończą sie Igrzyska w Tokyo i w nawiązaniu do poprzedniej notki warto odnotować, że wynik Ireny Szewińskiej z Montrealu 1976 dałby jej w tokijskim finale 400m miejsce trzecie i że pokonałaby amerykańską gwiazdę sprintu, Alison Felix. 

Gradu rekordów na tych igrzyskach nie bylo, w lekkiej atletyce  widoczny regres ekipy amerykanskiej i to pomimo braku Bolta za to mieliśmy spektakularny powrót na scenę Wlochów, nic w Rio a dzis 5 złotych oraz Holandii, byl jeden srebrny a teraz 2 zlote, 3 srebrne i 3 brazowe. Pojawili się omalże znikąd Norwegowie i Szwedzi, zero przedtem teraz po 2 zlote i srebrnym a znikła Chorwacja. Francja słabo przedtem, słabo teraz.

Podobnie jak na poprzednich Igrzyskach w lekkiej medale zdobyło 36 nacji.

Na tym tle wystep polskich lekkoatletow byl rewelacyjny, ciut ciut za Kenia, Wlochami i USA a przed Jamajką. Gross olimpijskich medali polska reprezentacja zdobyła własnie w tej dyscyplinie. Reszta OK ale bez rewelacji, widocznie na tyle nas akurat stać a jednak wiecej niż w Brazylii. Cieszmy się więc pomimo głosów krytyków którym zwykle cieżko jest dogodzić. 

Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale