24 obserwujących
197 notek
135k odsłon
  259   5

Kamienie milowe i siedmiomilowe buty.

Czy ktoś wie dokładnie w jakiej formie Polski rząd wyraził zgodę na te stokilkadziesiąt kamieni milowych plus pierdylion jakichś innych warunków? I jak zapowiedź Ursuli, że kasy nie będzie dopóki warunki nie zostaną przez Polskę spełnione ma się do rzeczywistości? Wiemy, że na pierwszy ogień mają iść trzy dotyczące sądownictwa i ogólnie czegoś co Unia nazywa praworządnością i ich osiągnięcie ma nastąpić do końca tego kwartału. To jest warunek aby można było w ogóle złożyć wniosek o forsę czyli dotacje i pożyczki.
Ale realna wypłata jest jakoby rownież uzależniona od innych kamyków wsród których sa też i takie jakich nie da się osiągnać w ciągu nawet kilku lat bo czyż ktoś sobie może wyobrazić  np "zapewnienie  opieki onkologicznej i kardiologicznej na tym samym poziomie dla wszystkich, niezależnie od miejsca zamieszkania" od jutra? Plus wszystkie 'zielone' szaleństwa?

To są mrzonki i tak po prawdzie jakim prawem Unia wpieprza się w coś takiego skoro sprawa ruszyła jednie z powodu tej 'praworzadności"? Czyżby to było zakamuflowane dalsze 'zagładzanie Polski' jak to jakaś unijna wariatka jawnie sformułowała?

Należy jednak rozumieć, że Polska nie zobowiązała się do niczego na piśmie, ot takie gadki szmatki ale Unia trzyma rękę na kieszeni. Stąd ważne byłoby aby ktoś wyjaśnił Narodowi co tak właściwie trzeba wykonać praktycznie aby ten niby złoty deszcz na polską ziemie spłynał. Wyjaśnienie może być nawet mętne aby było bo w rezultacie jeśli pieniądze zostaną 'odblokowane' w przewidywalnym czasie to kamienie które mają dłuższy okres realizacji mogłyby być zwyczajnie olane skoro nic na piśmie nie było i wtedy bierzmy siedem mil jednym krokiem a jak ktoś jeszcze doliczy ręce to nawet czternaście.

Tak zreszta postepowała Unia wobec Polski obiecując to i owo a potem odwracając kota. To, że polscy przedstawiciele dali się tym usteczkom nabrać to błąd, pech i zbrodnia ale trudno, mleko się rozlało. A więc co teraz?

I ponownie warto wrócić do podstaw a więc na jakiej zasadzie traktatowej zostały Polsce narzucone warunki/kamienie nie związane z  zarzutami i wyrokami TSUE itp? Co ma wiatrak do piernika oprócz tego, że Unia chce aby powstawały elektrownie wiatrowe na morzu? 

Reasumujac, sprawa 'warunków' i 'kamieni' śmierdzi dosyć mocno o ile nie jest jakimś sprytnym wybiegiem w celu zakończenia jakoś tego kryzysu. Zobaczymy.


Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka