O ile prokuratura jest jakby już przez PiS zawłaszczona i posłuszna, to sędziowie stanowią problem, który bardzo przeszkadza w rządzeniu. Ich brak uległości w dużej mierze powoduję stanowczą frustrację i panikę, że za chwilę wszystko przestanie funkcjonować tak jak jest po myśli Kaczyńskiego. Pokazał to początek nowego sejmu, gdzie protesty wyborcze składane przez pisowców, były od razu odrzucane. Sam fakt formy protestu, styl i przedstawione argumenty, były tak idiotyczne, że nawet najbardziej uległy sędzia, nie mógł tego rozpatrzyć inaczej, niż wyrzucenie tego do kosza. To, że to była kompromitacja, to mało powiedzieć. Widać myśleli, że następne kretyństwo przejdzie, bo zawsze wychodziło a teraz porażka. Nie tylko wizerunkowa, co bardziej obnaża skalę braku wiedzy i inteligencji.
Wracając do sędziów, to PiS ma ogromny problem. Już nie chodzi, że coś tam pyskują po mediach, ale zaczynają wydawać wyroki niezgodnie z linią partii. To istotny kłopot i problem, który Ziobro musi jak najszybciej rozwiązać. Oczywiści nominaci PiS robią co mogą, żeby się przypodobać władzy. Ich mniejszościowa uległość to za mało. Stanowczo za mało. Za to w prokuratorze jest odwrotnie. Mniejszość jest po stronie ludzi, którzy posiadają twarde, moralne kręgosłupy. To ludzie, którzy nie pozwoliliby na to, żeby Kaczyński stał ponad prawem. Człowiek ten jak się okazało, w sposób kłamliwy wybielał się przed służebnym prokuratorem w sprawie swoich dwóch wieżowców. Jego tłumaczenie, nie dość że zostało przedstawione w nieodpowiednim czasie i stosownym do tego momencie, czyli w innej sprawie, to uświadamiał prokuratora, że to on jest poszkodowany i wykorzystany. Taśmy co innego i Kaczyński bredził co innego. No i prokurator był dodatkowo ślepy i głuchy.
Pomijając służebność prokuratury, która jest bardzo ważna dla rządzących, paraliż sądownictwa staję się problemem dla zwykłych ludzi. Zakwestionowanie wyroków plus wykluczenia sędziów powołanych przez KRS, to sprawy które będą się nasilać. Ludzie nie lubią przegrywać, więc maja teraz furtkę do albo przedłużenia i odroczenia rozpraw, kwestionując zasadność wyboru sędziego, albo będą się odwoływać do trybunału europejskiego. A tam jak wiadomo, interpretacja jest taka, że sędziowie wybrani zostali niezgodnie z prawem. Tak więc problem jest na tyle poważny, że Ziobro musi się spieszyć, żeby jeszcze przed wyborami prezydenckimi, uchwalić prawo tak, żeby było wszystko po myśli jego i Kaczyńskiego.
Zmieniając a raczej dalej niszcząc sądownictwo przed wyborami, Kaczyński zdaje sobie sprawę, że istnieje ryzyko pewnego tąpnięcia w sondażach. Nie może sobie prezes pozwolić na utratę swojego prezydenta. Stracił senat i następna porażka będzie o wiele bardziej niebezpieczna. Nie będzie to już rządzenie, tylko dryfowanie i liczenie na jakieś okazje, żeby zmienić układ sił. Sam sejm nie będzie wstanie w odpowiedni sposób rozgrywać, uchwalać tego wszystkiego co jest marzeniem Kaczyńskiego. Dlatego być albo nie być prezesa, to zwycięstwo Dudy. Senat prędzej czy pózniej będzie odbity z rak opozycji.
Plany PiS co zrobić z sędziami będzie prostym rozwiązaniem. Prostym i brutalnym. Będzie eliminacja nieposłusznych przez kary dyscyplinarnej. Wiadomo, że odbędzie się to przez złamaniem prawa, ale to już taki zwyczaj i wręcz obyczaj PiS. Sędziowie muszą być posłuszni władzy tak samo jak wszystkie media nie objęte kuratelą władzy. Przyspieszenie nastąpi przed wyborami, suweren jest przyzwyczajony do tego, że każdą narrację łyknie bez problemu, wszak to kasta, która jest złodziejska i komunistyczna.
Inne tematy w dziale Polityka