5 obserwujących
303 notki
91k odsłon
206 odsłon

Baron podkarpacki.

Wykop Skomentuj2

Nagła cisza jaka zapanowała w związku z prawdopodobieństwem udziału Kuchcińskiego w aferze burdelowej, podkarpackiej, teraz zabrzmiała a raczej wybrzmiała śmiercią człowieka, który to ujawnił. Do śmierci Kosteckiego, aferę próbowano w jakiś sposób wyciszyć. Nad samobójstwami osób zamieszanych w ten czy inny sposób, zastosowano kurtynę milczenia. Jeden miał jakieś problemy ze zdrowiem, drugi pijak, oficer służb wewnętrznych chory na umyśle. Miała zapanować  milczenie i cisza. Nawet alfons jeden czy drugi otrzymali wyroki tak niskie jak za zaśmiecenie ulicy. Teraz gdy śmierć dosięgła w tajemniczy sposób Kosteckiego, afera rzeszowska nabrała dynamizmu.

Śmierć boksera, który w jakiś mniej lub bardziej pośredni sposób zetknął się z aferą podkarpacką, już na tyle stała się śmierdząca, że ktoś za wszelka cenę , nie patrząc ani na skutki ani na pozory, zaczął gorączkowo likwidować problem. Na tyle ostro, że istnieje duże prawdopodobieństwo zabicia Kosteckiego w więzieniu. Bo jak wytłumaczyć fakt śladów paralizatora na ciele boksera, czyż to nie świadczy o determinacji mocodawców, głównych udziałowców tego skandalu erotycznego. Widać dodatkowo jak długie ręce ma burdelowa mafia, jak musi być chroniona i to się wydaję przez układy mafijno-polityczne. 

Afera podkarpacka, a raczej burdelowa dotknęła barona podkarpackiego, szefa lotów vipowskich PiSu, byłego marszałka, obecnie szeregowego posła, Marka Kuchcińskiego. Jego nazwisko pada w kontekście seksu z nastolatką jak również nagrania z jego udziałem. To czy ktoś chodzi do burdelu to jego sprawa, gorzej już z nieletnią w burdelu. Tutaj sprawa poważna i śmierdząca prawie pedofilia. Lecz tak naprawdę raczej chodzi o dobre imię. Do tej pory Kuchciński milczy i straszy pozwami za próbę wmieszania go w cały skandal. Jego postawa jest o tyle dziwna, że ten sposób wyjaśnienia  całej burdelowej afery pozwala sądzić, że coś musi być na rzeczy. Milczenie to przekaz jasny, niech samo jakoś przyschnie, wyciszy, ludzie zapomną i jakoś to będzie. Suweren i to wybaczy jakby co. Milczenie to także pole do popisu dla wszelkich maści spekulantów, ni to obrońcy, ani to oskarżający. Tym milczeniem Kuchciński nie wygra swojego dobrego imienia. To się nie uda jak w przypadku lotów. Tutaj w każdej chwili może coś wypłynąć. Jak się ktoś wkurzy oczywiście. 

Baron podkarpacki stracił już realne wpływy decyzyjne w sejmie. Pozbawiony stanowiska może tylko pogorszyć jego sytuacje w tej aferze. Zresztą dziwna  jest sprawa z jego oświadczeniem majątkowym. Jego oszczędności drastycznie zmalały co przy jego zarobkach jest bardzo dziwne. Porównanie z innymi latami daję dużo do myślenia. Jest tez inny aspekt tej całej sprawy. Sprawy częstego wykorzystywania samolotów w takim trybie, który pozwala na bezpieczne przejście przez strefy na lotnisku. Trzeba bardzie skupić się na innych osobach jak również przyjrzeć się nasileniu lotów z ujawnieniem afery podkarpackiej.

Afera podkarpacka prędzej czy pózniej się rozsypie. Ujawnią się układy polityczno-mafijne. Wyjdą na wierzch uwikłania służb wewnętrznych i prokuratorskich jak i sędziowskich. Takie afery, skandale mają specyfikę krótkotrwałej ochrony i tajemnicy. Nie da się przecież zlikwidować wszystkich i wszystkiego, żeby świat zapomniał, że w ogóle coś się wydarzyło. trzeba tez pamiętać, że gdy wchodzi pieniądz, duży i brudny, to nie ma tam przyjaciół, ani sentymentów. 


Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka