karolbadziagteatrsubiektywny karolbadziagteatrsubiektywny
120
BLOG

Zostawić PiS w spokoju.

karolbadziagteatrsubiektywny karolbadziagteatrsubiektywny PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 1

PiS doszedł już do takiej ściany w skandalach i aferach, że się po prostu w tym wszystkim pogubił. Jeśli istnieje jakiś nadzór nad tym bałaganem, to tylko i wyłącznie w kilku miejscach. Jak widać, afera Banasia to przykład, że istnieją frakcje wewnątrz PiS, które zwalczają się nawzajem. Kaczyński i może panuje nad tym wszystkim, ma teczki i wiadomości co do niektórych spraw, ale do całokształtu jest pozbawiony informacji jaka jest rzeczywistość. 

Afera Banasia ma swoje drugie dno. To walka o zajęcie jako pierwszy klęcznika u Kaczyńskiego. Służby zaczęły rozgrywać pewne sprawy dla korzyści nimi kierują. Frakcja Ziobry, która nie ma wpływu na służby, tak samo jak Morawiecki otrzymali właśnie ostrzeżenie, żeby zbytnio się nie rozpychali w swoich oczekiwaniach. W aferze Banasia ujawnia się knucie jednych przeciwko drugim. Walka jest po części pod kontrolą, lecz nie sterowalność Ziobry, pokazuje, że kryzys w rządzie idzie ku dymisji co niektórych ważnych ludzi w obecnym układzie. Służby dostały zadanie, po części za akceptacją prezesa, żeby co niektórym przypomnieć, że są tylko pionkami w grze Kaczyńskiego.

Kaczyński zadowolony, że posiada haki, teczki i bieżące informacje na temat każdego ze swoich funkcjonariuszy, tak do końca jest nieświadomy o działaniach swoich ludzi. Czasami rano się i słyszy jak to ktoś mu się ze smyczy wyrywa. Przykład Ziobry to właśnie takie działanie. To, że grupa przestępcza grasowała u niego w ministerstwie musiał wiedzieć. Kaczyński nie wiedział, bo było to zbyt grubymi nićmi szyte. W końcu nie wolno zostawiać żadnych śladów, że coś się robi. Wszystko anonimowo lub przez znajomych hejterów. Swoista inteligencja Kaczyńskiego nie dopuściła by do zaistnienia takiej grupy przestępczej. Co innego Kurski, ale on ma wiernych i oddanych pismaków, co udają, że wierzą w rzetelność swoich informacji.

PiS pomału się pruje. Nie od razu i nie w bliższej perspektywie dojdzie do całkowitego rozerwania się partii. Skandale i afery uderzają w coraz bardziej zaufanych ludzi. Początek dał Kuchciński, który musiał udać się na zieloną trawkę. Teraz jest Banaś za którym stoi jakaś frakcja wewnątrz pisowska. Wszystko na to wskazuję, że im bliżej nowego rozdania, tym szambo wybijać będzie częściej. To dobry znak, opozycja musi wykazywać inwencje w pokazywaniu tych patologii, robić to co powinna. PiS się w tych knuciach przeciwko swoim wykończy się sam. To jedyna partia, która ma ambicje w wielu postaciach. Ma tak dużo twarzy o wielkim ego, że klęska jest kwestią czasu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka