5 obserwujących
339 notek
102k odsłony
250 odsłon

Stan psychozy strachu.

Wykop Skomentuj2

Im bliżej wyborów, tym narasta napięcie, strach i obawa. Nawet pewny zwycięstwa PiS, tak do końca nie jest tego tryumfu pewien. Jeśli butą i arogancją pokazuję już wiktorię, to jednak strach w oczach widać. Niepewność do samego końca będzie istniała i okazywała się bezczelnością i słusznością przed wczesnej wygranej.

Co innego opozycja. Tutaj nawet minimalny zysk procentowy będzie zwycięstwem. Zbliżenie się do PiS na jednocyfrowy procent, będzie ogromnym sukcesem. Bo sama wygrana, czyli 20% to jednak jakby porażka. Inny strach ma Koalicja Obywatelska, a inny Lewica i Ludowcy. W przypadku tych ostatnich, strach i psychoza porażki uwidacznia się coraz bardziej. Potęgują to nieciekawe sondaże. Klęska zagląda chłopom w oczy i wcale nie jest to dla Polski dobre. Brak ludowców, to przejęcie głosów przez PiS. Tutaj jak wiadomo, elektorat jest płynny i zawłaszczenie elektoratu przez obecną władze jest dość poważnym zagrożeniem. Nie tak jak u Lewicy. PiS wyborców od nich nie wyciągnie, raczej nastąpi mobilizacja.

Strach wszystkich będzie trwał jeszcze ponad 5 dni. Tylko oficjalny komunikat komisji wyborczej, da oddech wszystkim. Pozwoli uwolnić radość i frustrację. Czy to PiS czy Koalicja, jedyni gracze liczący się w tej stawce, będą na równi i sfrustrowani i zadowoleni. Frustracją PiS będzie brak większości konstytucyjnej i prawdopodobnie utrata senatu, radość to ponowne zwycięstwo i tym ostatnim, będą społeczeństwo epatować. W przypadku Koalicji, frustracja nastąpi, gdy po podliczeniu głosów partii opozycji, nie będą w stanie rządzić. Taki był cel jedyny i istotny. Radość to jak wiadomo, samo wejście do sejmu i co najważniejsze, zdobycie senatu.

Jednak wybory wyborami, ale też istnieje inny strach. Strach psychozy co zrobi Kaczyński dzień po wyborach. Blokada parlamentu całkowita czy tylko postraszenie opozycji. Niewiadoma i strach to chyba najważniejsza sprawa, niż pozycja druga w wyborach. Strach jednak też istnieje w samym PiS. Co faktycznie zrobi prezes po wyborach. Czy pójdzie na zwarcie i ostry konflikt, czy tylko postraszy i pogrozi palcem. W samym obozie PiS ostry konflikt, może przerodzić się w bunt. Za ostre działania mogą się nie spodobać i działaczom  jak również suwerenowi.

Istnieje tez inny problem. O ile Kaczyński pójdzie na ostry konflikt, to na wiosnę może się okazać, że obiecanki władzy i dodatkowo wyższy koszt życia po nowym roku, doprowadzi do niezadowolenia Polaków. Pieniędzy już nie będzie, żeby zapchać gębę beneficjentom wszystkich plusów, a przeczekanie się nie będzie opłacało. Prowincja się zacznie buntować a dobije władze strajki grup społecznych, które PiS wykluczył. Jedynym rozwiązaniem będą wcześniejsze wybory. Mniejsze prawdopodobieństwo, że na jesieni 2020 roku, bardziej prawdopodobne że na wiosnę 2021. Strach psychozy istnieje i będzie się pogłębiał. PiS będzie go miał więcej.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka