19 obserwujących
175 notek
136k odsłon
2006 odsłon

Czy kobiety są równe mężczyznom? Polemika z Beretem w Akcji.

Wykop Skomentuj136

Pani Beret w Akcji napisała dwa bardzo ciekawe komentarze do notki pana Zbyszka. Notka jak zwykle epatująca bólem, cierpieniem i narzekaniem na cały świat, m. in. z powodu zaniku „tradycyjnej” męskości i kobiecości, za to komentarze ważne i rozsądne, gdyż... opisujące rzeczywistość. Wklejam razem:

Przypomnę proste fakty. Kobiety ze sfer niższych nie spędzały życia z dziećmi, pochylone czule nad kołyską, lecz harowały jak woły w gospodarstwie, zagrodzie i w polu, współuczestnicząc z mężczyznami w walce o byt. Ba - już nawet małe dzieci pracowały - i to płci obojga - oczywiście z zachowaniem podziału pracy na tę męską i kobiecą. Chłopka szła w pole pomagać mężowi, niemowlę układała w bruździe. Karmiła, gdy przyszedł czas - i wracała do pracy. A jej starsze córki zajmowały się w tym czasie młodszym rodzeństwem.

Robotnice - i dzieci - harowały razem z mężczyznami w fabrykach. Majstrowa współprowadziła warsztat rzemieślniczy, gotując czeladnikom i uczniom, troszcząc się o milion codziennych spraw w zakładzie.

Kobiety ze sfer wyższych powierzały dziecko mamkom, niańkom i guwernantkom, oddając się obowiązkom towarzyskim i życiu, wlaściwemu swej sferze.

Owo pochylenie nad kołyską - to zawsze był tylko wycinek życia kobiet. Kobiety współuczestniczyły w życiu  społecznym i ekonomicznym aktywnie - z tym, że wykonywały głównie te prace najniżej cenione, pomocnicze, tę nieodpłatną "czarną robotę" - nie będąc dopuszczone do obszarów prestiżowych, związanych z wysokim statusem, samodzielnością i wysokimi dochodami. Będąc a priori wyłączone z tych prestiżowych obszarów, uzależnione od mężczyzn.

Wizja naszych prababek nad kołyską, podsycających nieustająco święte ognisko domowe vs. dzisiejsze lwice korporacyjne to zabawne w sumie uproszczenie i tęsknota za światem, którego w gruncie rzeczy nigdy nie było.

Owszem - kobiety niegdyś rodziły sześcioro-dziesięcioro dzieci i pozostawały w domu, będąc ekonomicznie uzależnione od mężczyzn - ale to nie dlatego, że  matka natura predystynowała je  wyłącznie do roli matki i żony, lecz dlatego, że panowie tak zorganizowałi społeczeństwo i takie ustalili reguły. Reguły te obowiazywały przez wieki - ale przestały. Przynajmniej w naszym kręgu cywilizacyjno-kulturowym. Świat islamu wygląda ciągle inaczej - lecz i tam wiele się zmienia... Nawet premierem Iranu była kobieta - co wprawiło mnie kiedyś w ogromne zdumienie. A jednak.

Reasumując: Było pięknie i łatwo dla panów - ale minęło. I wielu panów nie potrafi się z tym pogodzić:)

Pozwólmy im tęsknić i marzyć... Nawet jeśli tęsknią za fantomami.

Pani Karolino - a czy my nie mamy tak samo? Czy nie tęsknimy za mirażami, fantomami, archetypami i za dzielnymi niezłomnymi rycerzami na białym koniu? Za orłami, sokołami i herosami? Na których będziemy mogły liczyć, którzy nas obronią, osłonią przed złem i niebezpieczeństwem? Których będziemy podziwiać?

A świat wokół wygląda raczej tak, jak to śpiewała Danuta Rinn: "Gdzie ci mężczyźni? Prawdziwi tacy? Orły sokoły herosy?"

Panowie ciągle lubią oddawać się złudzeniu, że kobiety=emocje, a mężczyźni=rozum. Wielu z nic nawet święcie w to wierzy! A jako że  rozum ma panować nad emocjami, to i mężczyzna ma panować nad kobietą. W związku z tym to on ma ustalać reguły.

Kobiety miały być posłuszne swym mężom jako te rzekomo niezdolne do rozumowania, pojmowania świata, myślenia logicznego w kategoriach przyczynowo-skutkowych, podejmowania samodzielnych decyzji, brania odpowiedzialności za siebie, innych i otoczenie. Odmawiano też kobietom moralności i etyki. Do dziś można poczytać rozważania dawnych mędrców i luminarzy ... na temat kobiet i ich wrodzonej ułomności  umysłowej, poznawczo-etycznej, kobiet, dla których jedynym ratunkiem jest posłuszeństwo i uległość mężczyznom.

I znowu kilka faktów.

Nie wszystkie kobiety spędzały życie czule pochylone nad kołyską:)

Hildagarda von Bingen, strofująca i rozstawiająca po kątach władców i papieży. Uczona, filozof, teolog, badacz natury, kompozytorka.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Hildegarda_z_Bingen

Katarzyna Aleksandryjska, zadziwiająca współczesnych uczonych wiedzą i argumentacją.
Joanna d'Arc - charyzmatyczny wódz zwycięskiej armii, wielki gracz na scenie politycznej, kobieta zmieniająca losy Europy.

Elżbieta, Wiktoria, Maria Stuart, Katarzyna Wielka.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Czy  mężczyźni dlatego byli uczonymi, badaczami, odkrywcami, filozofami - że to "męska rzecz"? Że to matka natura tak chciała? Że to tylko oni mieli predyspozycje i uzdolnienia? Że matka natura nie dała kobietom tego potencjału?

Czy może dlatego, że kobiety en masse były wykluczone z tych dziedzin przez system społeczno-ekonomiczny? Ileż to wieków kobietom odmawiano nawet prawa do nauki, do kształcenia się... Historia słynnej Nawojki, która tak ukochała wiedzę, że ryzykując życiem podjęła naukę w męskim przebraniu...
Głoszono wręcz teorię, że nauka zaszkodzi kobietom i może pozbawić je płodności.

Wykop Skomentuj136
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo