Kto tworzy kulturę – całe społeczeństwo czy tylko jego najbardziej „kreatywna” część? Czy wszyscy mamy na nią wpływ czy może większość biernie ją absorbuje? Tak czy siak, według prawicowych publicystów to właśnie szeroko pojmowana kultura jest przyczyną niżu demograficznego. Co jakiś czas pojawiają się smętne teksty, jak to jest już źle i o ile gorzej jeszcze będzie. Oto bowiem w wiek reprodukcyjny wkroczyły pierwsze roczniki pokolenia Z:
Czy mamy do czynienia z jakimś perfidnym globalistycznym planem czy też zwyczajnym następstwem coraz bardziej powszechnego dobrobytu? Czy ludzie stali się większymi materialistami niż ich przodkowie czy może winna jest galopująca laicyzacja? A może problemem jest skuteczna antykoncepcja i seksualna swoboda kobiet? Pytania można mnożyć, ale od tego dzieci nie przybędzie nawet w konserwatywnych kręgach. Kogo to zresztą tak naprawdę obchodzi? Łatwiej się podniecać LGBT, migrantami, Zielonym Ładem bądź tym, powiedział jakiś celebryta niż zacząć coś aktywnie robić na rzecz „przetrwania” narodu. Pisząc dosadnie: jak ktoś pieprzy w Internecie, to już w realu nie będzie miał na to sił. :)



Komentarze
Pokaż komentarze (172)