19 obserwujących
175 notek
136k odsłon
1391 odsłon

Boleśnie szczery ksiądz Isakowicz-Zaleski o zgniliznie moralnej w Kościele

Wykop Skomentuj102


Może i jest Fronda takim katolickim „Faktem”, który ma za zadanie zwabić i rozemocjonować co durniejszych wierzących, jeśli jednak pojawiają się tam teksty uderzające w rzekomą krystaliczność Kościoła, to trudno zbyć je wzruszeniem ramion. Proszę państwa, oto opinia porządnego księdza, Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który bez ogródek mówi, co się dzieje w tej instytucji i broni ludzi dociekających prawdy, nawet jeśli są tendencyjni (w domyśle: zależy im bardziej na dokopaniu duchowieństwu):

Kapłan podkreślił w wywiadzie, że mówienie o pedofilii w Kościele nie jest atakowaniem Kościoła. Przeciwnie, to ten, kto próbuje ukryć zło uderza w Kościół:

-„Przenoszenie księży z parafii na parafię, lekceważenie ofiar i bólu, który im zadano – to jest uderzenie w Kościół. To wymaga oczyszczenia, naprawy”.

Nawiązując do twierdzeń, że dziennikarzom zajmującym się sprawą pedofili w Kościele chodzi przede wszystkim o niszczenie Kościoła, duchowny zauważa, że nie mieliby ku temu okazji, gdyby Kościół właściwie reagował na nadużycia [...]

-„System jest zepsuty. I znów wrócę do niechlubnego przykładu Poznania, molestowanych kleryków i abp Paetza. Byłem w Rzymie w 2002 r., gdy sprawa Paetza była na ustach wszystkich, tych z Polski i tych z innych krajów. Ta sprawa pokazała, że system jest zepsuty i niewydolny. Wszyscy wiedzieli, ale potrzeba było pani Półtawskiej, świeckiej osoby, która przebiła się do Watykanu i powiedziała swojemu przyjacielowi o tym, co się dzieje w Polsce. Zresztą, o tym później pani Półtawska mówiła, list księży poznańskich musiała przemycić do Ojca Świętego, to nie była prosta sprawa. To pokazuje do jakiego stopnia okłamywano Jana Pawła II. Dlatego nie zgadzam się z tymi, którzy mówią, że to rzuca cień na osobę świętego Papieża. W żadnym wypadku nie rzuca, to pokazuje, że w otoczeniu papieża, niektórzy, bo nie wszyscy, zachowywali się w sposób skandaliczny. Tuszowanie tej sprawy, jak i kilku innych, jak np. sprawy założyciela Legionistów Chrystusa o. Marciala Maciela Degollado pokazuje jakich papież miał współpracowników, jak troszczyli się o niego i o Kościół”.

Gdyby ten wywiad ukazał się na Salonie, na bezkompromisowego duchownego wylałoby się zapewne szambo obelg. Przecież nie ma niczego złego w przenoszeniu księdza z parafii na parafię, tyle razy oskarżano różnych poczciwców bezpodstawnie, a w ogóle to ofiara powinna donieść na prokuraturę, a nie do przełożonych zboczeńca – pisaliby gorliwi obrońcy Kościoła. Co jednak, jeśli ofiara nie ma twardych dowodów? Do kogo ma się zwrócić? Z mojego punktu widzenia wygląda to tak, że molestowane osoby zachowały ufność w prawość (ha ha!) megakorporacji zatrudniającej ich oprawcę. Poza tym oprócz wymiaru prawnego sprawa posiada jeszcze wymia moralny, kto wie, może nawet duchowy (w końcu Kościół aspirował do wyznaczania drogi ku „życiu wiecznemu”) i pokrzywdzeni zapewne naiwnie wierzyli, że zostanie im udzielona pomoc. Jakże się przeliczyli...

Księże Isakowiczu-Zaleski, dziękuję za odwagę i niezłomną postawę moralną. Na tle ujadających pseudowierzących błyszczy ksiądz jak niewielki diamencik upuszczony w środek psiego łajna.


Wykop Skomentuj102
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo