Ładny temat napisał bloger Normalni.pl: jak to jest, że nie umiemy ze sobą rozmawiać. Na blogach i forach dominuje agresja i personalne ataki, zagłuszając głosy ciekawe i zdroworozsądkowe. Niestety, dotyczy to również tego portalu.
Czasami jakiś temat na Salonie wywołuje taką wrzawę i eksplozję emocji, że zaczynam się zastanawiać, czy Salonowicze to naprawdę dorośli ludzie? Wydawałoby się, że im ktoś mniej ma do powiedzenia, tym chętniej się wypowiada. Przykładem może być wczorajszy artykuł o zmianie definicji gwałtu. Kto normalny mógłby krytykować zaostrzenie kar za gwałt? Kto mógłby kwestionować oczywistość, że seks należy uprawiać za obopólną zgodą? Naturalnie można wskazywać na niedociągnięcia i możliwość nadinterpretacji nowych (potencjalnych) przepisów. Jednak zamiast merytorycznej polemiki poleciały gromy, szyderstwa i wulgaryzmy. Albowiem w umyśle prawicowego fanatyka wszystko, co wymyśli lewica, jest idiotyczne i podpada pod chorą ideologię. Argumentów, niestety, jak na lekarstwo.
Rozwalił mnie tekst niejakiego K. Pelusza:
A co jak Panowie odpowiedzą ustawą o prowokowaniu gwałtu? I tak się właśnie psuje PRAWO . Lepiej miłe Panie byście błyskawicznie nóg nie rozkładały i nie świeciły gołymi tyłkami i cyckami protestując/paradując w miejscach publicznych. [ o wchodzeniu do męskich szatni po meczu w topless nie wspomnę bo może być i gwałt z pobiciem]
Później pewien inny komentator, silący się u siebie w blogu na znawcę literatury, rzuca błyskotliwie: tak sie zaperzasz bo nikt cie nie chce zgwalcic?
Co można powiedzieć... To nie są poglądy, tylko szokująca bezmyślność i prymitywizm. Nie ma niczego śmiesznego w gwałcie. Tak jak nie ma niczego śmiesznego w fałszywym oskarżeniu o gwałt. Ale czy można wymagać od ludzi o dojrzałości napalonego gimnazjalisty, żeby wypowiedzieli się na jakiś temat inteligentnie?
Czy pod innymi tematami jest lepiej? Skąd. Weźmy temat o zatrzymaniach na Strajku Kobiet. Temat budzi silne emocje, każdy chciałby dodać swoje trzy grosze. Ale jaki jest poziom umysłowy osób, które piszą:
Na tych "lemparcich" zadymach oprócz skołowaconych Julek widać coraz więcej Babć Kaś i dziadków Józiów zasłużonych dla poprzedniego systemu, co to ich PiS okrutnie skrzywdził obniżając ubeckie emerytury.
Czy:
Toż to istny sabat czarownic a nie strajk. Znaczek Hitlerjugend na gębie i sądzą, że są kobietami a to ........... zwyczajne.
Czy:
Jaka z niej babcia Kasia? Odrażające ordynarne babsko.Niestety w Polsce jeszcze panuje atencja wobec kobiet i wieku i nikt nie zdzieli awanturnicy przez głupi łeb i nie poprawi dobrym kopem w tyłek.Ale zawsze można demokratycznie dać jej zajęcie w postaci nieodpłatnych robót społecznych w ramach kary za chamskie zachowanie.Dać miotłę i niech sprząta choćby alejki w parku.
Jasne, jasne, wojownicze baby z OSK też krzyczą: WYPIERDALAJ! Tylko one mają przynajmniej jakiś cel, jakieś żądania. Można się z tym nie zgadzać, można krytykować je za agresję czy niemoralne postulaty, lecz warto to robić w sposób jeśli nie kulturalny, to przynajmniej rzeczowy. Ale czego ja się domagam...
Dlaczego pod niemal każdym moim wpisem o zwierzętach zjawia się grupka zidiociałych pro-liferów, którzy wyją o aborcji? Albo o zbrodniach tzw. czerwonych? Albo o chcących wszystkiego zakazać lewakach? Dlaczego nawet pod postami osobistymi, jak ten o silnych babach, musi pojawić się jakaś menda ględząca o feministkach, lewicowej ideologii, zagładzie kultury, etc? Dlaczego zamiast rozsądnej krytyki pojawiają się komentarze w stylu „Kto Panią i te idiotyzmy promuje?” Jak określić ludzi, którzy niemal za każdym razem, kiedy napiszę coś o Kościele, zamiast merytorycznie polemizować, pytają, po co się wtrącam, skoro jestem niewierząca i dlaczego nie zajmuję się np. pedofilią w innych środowiskach?
Co ma w głowie osoba, która na mój tekst o tym, że wieśniacy nie zawsze traktują dobrze zwierzęta (co sama zaobserwowałam czy o tym słyszałam od nich samych, jak np. topienie kociąt), rzuca się jak wściekła: Nadal wyjeżdżasz ze zwykła hipokryzją, albo może z niezwykła, bo świadomą... Już ci kiedyś pisałem, przestań jeść mięso, nie kupuj skórkowej odzieży, nie używaj kosmetyków testowanych na zwierzętach. Od dziesiątek lat bywam na wsi [tu opis własnych doświadczeń] Lepiej się rozejrzyj w miejskiej dżungli, czy czasami jakaś Karolina nie kupiła dziecku pieska w prezencie na święta, a po świętach humanitarnie przywiązała do drzewa w pobliskim lasku... Każdy ma swoje spostrzeżenia i doświadczenia, jednak atak personalny NIE jest najlepszą formą obrony.
Niech mi nikt nie pisze, że gdzie indziej jest gorzej, bo to świadczy jedynie o zdurnieniu i schamieniu tego społeczeństwa. Nawet jeśli tutaj nie jest tak fatalnie jak na Frondzie, to i tak Salon24 stanowi wylęgarnię patologicznej podejrzliwości oraz kretyńskich teorii spiskowych. Pod wpisami Threeme racjonalne argumenty (lub przynajmniej próby stworzenia takowych) przeplatają się z pytaniami o finansowanie z Brukseli czy sugestie, żeby przykleił się do jakichś drzwi sejmowych w obronie klimatu. Można kręcić nosem na monotematyczne notki Madonny, jednak chamskie i skrajnie głupie komentarze pod nimi niszczą wiarę w człowieka. Toczą się chore wojenki PiSowców z antyPiSowcami, dowalanie nielubianym blogerom trwa w najlepsze. O banowaniu za odmienne poglądy nie wspomnę. W prawie wszystko musi się wtrącić polityka, gender, LGBT, aborcja, eutanazja i Żydzi. To cholernie męczące.
Naturalnie bardzo dużo komentarzy pod notkami jest spokojnych i merytorycznych. Nawet jeśli ktoś nie ma racji, to wyrażając swoje przekonania w sposób rzeczowy i kulturalny pokazuje, iż jest w stanie rozmawiać, a nie tylko monologować. Niektórzy są dorośli. Ale czy większość? Nie będę wymieniać nicków, ci bowiem, z którymi przyjemnie mi się – mimo oczywistych różnic światopoglądowych – konwersowało, wiedzą, że ich cenię.





Komentarze
Pokaż komentarze (79)