30 obserwujących
303 notki
298k odsłon
  2613   0

Krótko o psach i kotach


Ludzie są jednak bezmyślni. Czy może wręcz... głupi? A może raczej egoistyczni i niebaczni na dobro drugiej, zależnej od nich istoty? Taki wniosek można wysnuć, jak się czyta o tym, co się dzieje w Wielkiej Brytanii:

Organizacje charytatywne zajmujące się dobrostanem zwierząt w Wielkiej Brytanii alarmują, że po zniesieniu obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa tysiące Brytyjczyków, którzy podczas kolejnych lockdownów przygarnęli psy, teraz się ich pozbywają.

Smutne? Oczywiście. Przede wszystkim jednak zastanawiające. Niektórym najwyraźniej wydawało się, że lockdown potrwa wiecznie. Tymczasem wróciła stacjonarna praca i okazało się, że dla zwierzaków brakuje czasu. Dorośli, wydawałoby się, ludzie, nie wzięli pod uwagę, iż zwierzę jest WYMAGAJĄCE, że trzeba mu coś poświęcić, ba, że nie każdy powinien je brać! Szokujące, prawda? Nie każdy ma prawo do zwierzęcia.

A co z naszymi mruczkami? Tutaj muszę zrobić porządny rachunek sumienia, zresztą, robię go często, wręcz automatycznie, jak widzę je biegające po naszym mieszkaniu. Kotki mogą się poruszać po bardzo ograniczonej przestrzeni (nie są wpuszczane na stałe do dwóch pokojów, czasami jeszcze do trzeciego), nie wychodzą też na dwór. Moim zdaniem są to warunki niedobre dla ich psychiki. W dodatku jeden kot zaczął tyć, pomimo iż ma dopiero trzy i pół miesiąca. A nasze dziecko musi być bezustannie pilnowane, żeby nie zadręczało zwierzątek swoją brutalną czułością. :( Podsumowując: koty dają nam dużo radości, obawiam się jednak, że wzięliśmy je trochę za wcześnie.

Ludzie biorą zwierzęta, ale niektórzy (być może i my) powinni to sto razy przemyśleć.


Lubię to! Skomentuj81 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości