Czy homoseksualiści są bardziej skłonni do przemocy, pedofilii bądź zaburzeń psychicznych niż heteroseksualiści? Jaki procent homosiów krzywdzi dzieci? I czy sam homoseksualizm to zboczenie? Na te pytania z pewnością odpowie Wam pani Kaja Godek, która najchętniej zapewne penalizowałaby tę skłonność. :)
Zastanawiam się, co trzeba mieć w głowie, żeby uważać, iż państwo powinno się wtrącać w dobrowolne spędy obywateli. I dlaczego polskie prawo miałoby zakazywać głoszenia jakichkolwiek poglądów? Pani Godek i jej podobni fanatycy chcieliby przymusić mniejszości do milczenia, do siedzenia „w szafie”, do bycia niewidocznymi w społeczeństwie. To bardzo smutne. Jak bardzo trzeba być nietolerancyjnym, żeby narzucać innym swój sposób myślenia? Przecież jeśli uważamy, że ktoś się myli, błądzi, wpadł w sidła jakiejś głupiej ideologii, to powinniśmy posłużyć się mocą ARGUMENTÓW. Prawicy tego najwyraźniej brakuje.


Komentarze
Pokaż komentarze (101)