Mam do Was krótkie pytanie: kiedy było więcej aborcji – teraz czy kiedyś? Nie wiecie? To poczytajmy o dawnych czasach:
Obecnie wciąż wiele kobiet decyduje się na skrobankę, jednak wydaje mi się, że PROCENTOWO wychodzi tego znacznie mniej niż w międzywojniu. Dlaczego?
Przede wszystkim – dostęp do antykoncepcji. I większa świadomość, że trzeba jej używać. Rozsądni rodzice rozmawiają o tym z dziećmi już w wieku nastoletnim tych drugich.
Po drugie – koniec z epoką wstydu z powodu nieślubnego dziecka. Dzisiaj zarówno samotna mama, jak i jej dziecko cieszą się społeczną akceptacją. Nie ma mowy o jakimkolwiek ostracyzmie, przynajmniej w Polsce.
No i wreszcie – materialne wsparcie dla rodziców w trudnej sytuacji. Nie z rąk dobrowolnych darczyńców, jak by tego chcieli chorzy psychicznie korwiniści, lecz dzięki hojności państwa. A jeśli ktoś upiera się, że to z jego podatków, olaboga!, i że jemu/jej to nie pasuje, to przypomnę, że to, co płacicie państwu, i tak nie jest wasze. Macie psi obowiązek płacić daninę.
Reasumując: Bogu dzięki za rewolucję seksualną, społeczną i moralną!


Komentarze
Pokaż komentarze (138)