Kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy zarabiają kokosy, ale nie umieją obchodzić się z pieniędzmi. Czy to wina złego systemu edukacji, który nie nauczył młodych wartości gotówki, czy niewłaściwe wzorce w rodzinie czy też chora, nakazująca podążanie za sobą moda – nie wiem. W każdym razie ludzie z poniższego artykułu po prostu mnie szokują:
Oczywiście kto jest bez winy, ten niech pierwszy rzuci kamieniem: razem z partnerem żyję na długach, pożyczkach, kredytach, które ledwo spłacamy, a wszystko po to, byśmy mieli nieco wygodniej. W końcu komputer jest teraz tym, czym był kiedyś telewizor – oknem na świat. :) Niemniej żałuję wielu naszych niepotrzebnych wydatków. I zastanawiam się, czy na miejscu dobrze zarabiającej klasy średniej też bym nie miała porządnych oszczędności. Może wielka kasa ogłupia? A może po prostu my, Polacy, wpadliśmy w potworny konsumpcjonizm?


Komentarze
Pokaż komentarze (39)