- Z całym szacunkiem, panie prezydencie, ale to, że nikt nie zginął, nie powinno być powodem do tego, by dobrze oceniać działania policji - polemizował Skórzyński.
Od prezydenta, nawet Polski, dużo wymagać nie można, ale dziennikarz to musi być fachowiec w swoim fachu. Można powiedzieć, że perła w koronie wszystkich zawodów. A podczas wywiadu wylazło, że perła coś powiedziała, a świnia zaatakowała. Policja nie jest od ochrony bandytów, chuliganów i niszczycieli majątku wspólnego. Wlazła menda na ulicę, to z pałą spotkać się musi. Taka jest teoria a z teorią nawet administrator może dyskutować.
Sam się zanalizowałem i se myślę, że jednak taki admin coś musiał zobaczyć co mi umkło. Myślę krótko, więc pomyślałem, że poprawię i poprawiłem praktycznie. By możliwości dyskusyjne do niezbędnego minimum ograniczyć.
Wracasz zmęczony z pracy, a przed twoim samochodem wychodzi jakiś profesor i delikatnie kładzie się na ulicy. Płacisz podatki, zapieprzasz ciężko, więc wychodzisz i prosisz go, by pozwolił na dalszą jazdę. Nagle wpadają siły specjalne i wloką profesora po jezdni, a z łba iskry się sypią.
Nie pomożesz prześladowanemu? Pomożesz. Przeprosisz. Najwyżej kolację zjesz na śniadanie. Może wpadnie do twojego domu taki profesor. Z żoną pogada. Może wasze dzieci zacznie wychowywać. Co szkodzi, jak i tak w robocie do nocy siedzisz.
Może być, że z roboty już nie wrócisz. Bo jak. No to co. Możesz na przystanku się przespać i rano masz bliżej do pracy. A jak do pracy nie dojedziesz? Bo profesorów spotkasz. Najwyżej z roboty wypierdzielą i se na socjal pójdziesz. Będziesz miał czas na samorealizacje i inne przyjemności. Są pytania? Ma przyjechać profesor z policjantem?
A dlaczego profesor? Bo debilowi do głowy by takie coś nie przylazło. Admin widzi wszystko.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)