Dymisja generała dywizji Artura Kępczyńskiego ma związek ze zgubieniem min przeciwczołgowych, które przez 10 dni podróżowały pociągiem po Polsce - wynika z ustaleń mediów. Generał początkowo miał nie zgłaszać incydentu przełożonym. Wagon z uzbrojeniem miał zostać odnaleziony w magazynie IKEA. Trwa śledztwo w tej sprawie, a kilku wojskowych usłyszało zarzuty.
Czytaj więcej TUTAJ

Zagubione miny ważą od 8 do 15 kg /sztuka, z czego znaczną część stanowi ładunek wybuchowy, dostosowany do niszczenia ciężkiego sprzętu wojskowego.
Odpowiedzialni za zagubiony sprzęt podali w dokumentach nieprawdziwy stan faktyczny i liczba min w magazynie się zgadzała. Wszystko byłoby w porządku, lecz jakiś bałwan zadzwonił do wojska i poprosił o informację, kiedy ten pierdzielony ładunek zabiorą. Znawcy roznoszą plotki, że teraz wojsko ma więcej min, niż powinno mieć.
"Potwierdzamy, że 16 lipca ubiegłego roku PKP Cargo zgłosiło nam obecność wojskowej skrzynki w jednym z wagonów, które przyjechały do IKEA Industryj Orla" - podała PAP prezeska IKEA Industry Poland Małgorzata Dobies-Turulska.
Ładunek z minami odkrył pracownik PKP Cargo, który dokonywał kontroli i stwierdził, że coś jeszcze jest w jednym z wagonów.


Ciekawostki
Warszawa przyjęła specjalną uchwałę. Opracowany dokument stanowi, że w 80. rocznicę wyzwolenia Auschwitz Polska zapewni swobodny i bezpieczny dostęp i udział w tym wydarzeniu najwyższym przedstawicielom Państwa Izrael. Polski premier podkreślił, że na rocznicę wyzwolenia Auschwitz może swobodnie przyjechać każdy przedstawiciel Izraela. „Chcę też podkreślić, że każdy, kto będzie chciał uczestniczyć w wydarzeniach w Auschwitz, każdy przedstawiciel państwa Izrael, będzie miał gwarancję bezpieczeństwa” – podsumował Donald Tusk.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)