Peter Magyar ocenił, że kraj znajduje się w bardzo trudnej sytuacji — pogrążony w kryzysie, zadłużeniu i korupcji. Podczas pierwszego tak obszernego wystąpienia po wyborczym sukcesie podkreślił, że nie ma już czasu na zwłokę. Jego zdaniem Węgrzy opowiedzieli się nie tylko za zmianą władzy, ale za głęboką przebudową państwa. Lider Tiszy oskarżył obecny system o powiązania polityki, biznesu i mediów, twierdząc, że bez gruntownej reformy ustrojowej nie da się naprawić sytuacji kraju.
Magyar zapowiedział walkę z korupcją, odbudowę państwa prawa, odblokowanie unijnych funduszy oraz reformy gospodarcze, w tym obniżki podatków. Podkreślił znaczenie UE i NATO dla bezpieczeństwa kraju, zapowiadając też wzmacnianie armii. Zapowiedział również działania na rzecz ograniczenia kadencji premiera do dwóch kadencji oraz stopniowe przystąpienie Węgier do Prokuratury Europejskiej. Poinformował też, że "będzie to dłuższy proces".
Trzeba szczerze powiedzieć, że informacja Magyara że "będzie to dłuższy proces" jest wzruszająca. Węgry to państwo w środkowej Europie i od 1994 r. członek NATO oraz od 2004 r. taki sam członek Unii Europejskiej. Ponad 30 lat w NATO i armia niewzmocniona. 22 lata w UE i bieda, korupcja, zadłużenie pomimo tego, że były członek rządzącej na Węgrzech partii Fidesz Peter Magyar
po objęciu władzy przez Fidesz w wyborach parlamentarnych w 2010 roku został mianowany na stanowisko w Ministerstwie Spraw Zagranicznych . Rok później, w okresie węgierskiej prezydencji w UE, dołączył do Stałego Przedstawicielstwa Węgier przy Unii Europejskiej . W 2015 roku objął stanowisko w Kancelarii Premiera. We wrześniu 2018 roku objął kierownictwo Dyrekcji Prawnej UE państwowego banku MBH. Pomagał też międzynarodowym firmom w ich inwestycjach na Węgrzech w zakresie prawa korporacyjnego , handlowego i konkurencji.
Nie będę pisał o plotkach jak przypadek Pétera Magyara, wykraczający daleko poza granice „normalności”. Agresywny były mąż, niczym nastolatek zmagający się z zaburzeniami psychicznymi, symulował i upozorował samobójstwo. Péter Magyar zaplanował wszystko z wyprzedzeniem, symulując objawy zatrucia, utratę przytomności i stan zagrożenia życia, aby jego żona wezwała pogotowie ratunkowe. Robił to wszystko z oczywistym zamiarem wywołania rozpaczy i przerażenia w rodzinie, co, biorąc pod uwagę obecność dzieci, było skrajnie nieodpowiedzialne. Całość jest TUTAJ.
Można śmiało powiedzieć, że Péter Magyar to wzór przeciętnego Europejczyka, więc nie dziwi fakt, że Komisja Europejska rozpoczęła rozmowy z jego nowym rządem po wyborczym zwycięstwie. Bruksela jasno sygnalizuje, że odmrożenie ok. 35 mld euro unijnych środków będzie możliwe dopiero po spełnieniu przez Budapeszt 27 warunków dotyczących reform, praworządności i walki z korupcją. Ważnym elementem ma być także odbudowa zaufania w relacjach z UE.
Ursula von der Leyen zapowiedziała gotowość do szybkiej współpracy z nowym gabinetem, podkreślając, że Węgry mają szansę wrócić na proeuropejski kurs, ale czeka je jeszcze wiele działań naprawczych.
W Brukseli liczą również, że zmiana władzy wpłynie na stanowisko Budapesztu wobec wojny w Ukrainie i polityki sankcji wobec Rosji. Za istotny test nowego rządu uznaje się zgodę na unijną pomoc finansową dla Kijowa oraz wycofanie sprzeciwu wobec kolejnych sankcji.
Według „Financial Times” zamrożenie funduszy wynika z wcześniejszych sporów o niezależność sądów, ryzyko korupcji i naruszanie standardów UE. Dodatkowo Węgry obciążają kary sięgające około 900 mln euro za niewykonanie wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach migracyjnych. Całość —TUTAJ.
Na zakończenie dodam, że warto zawsze mieć nadzieję, iż politycy zdążą zbudować nam krainę dobrobytu jeszcze przed końcem świata. Data tego nieuniknionego finału została już oszacowana przez naukowców Kazumiego Ozaki i Christophera T. Reinharda, którzy przeprowadzili 400 tys. symulacji, by ustalić, kiedy życie na Ziemi stanie się niemożliwe. Według ich wyliczeń atmosfera naszej planety straci tlen za około miliard lat, podczas gdy wcześniej zakładano, że nastąpi to dopiero za dwa miliardy lat. Superkomputer NASA wskazał nawet przybliżony rok nieuchronnego końca: 1 000 002 021. Może być tak, że nawet śniadania nie zdążymy zjeść.



Komentarze
Pokaż komentarze (18)