Fakty
Wraz z opuszczaniem Warmii przez jej rdzennych mieszkańców na ziemie dawnego biskupiego dominium zaczęła napływać nowa fala osadnicza. Była to ludność z Mazowsza, Wielkopolski, Małopolski, Pomorza, oraz z Kresów Wschodnich, które po 1945 roku znalazły się w granicach Związku Radzieckiego – z Grodzieńszczyzny, Wołynia, Podola.
W 1947 na Warmię przybyła ludność ukraińska wysiedlona w ramach akcji „Wisła” z województw lubelskiego, rzeszowskiego i krakowskiego. Osiedlili się oni w okolicy Braniewa i Lidzbarka Warmińskiego. Nowa Warmia stanowiła po 1945 roku istny tygiel kulturowy. Dla przykładu w Olsztynie czasów powojennych dawni mieszkańcy stanowili ledwie… 9% całej populacji tego miasta! Pozostali „nowi Warmiacy” byli ludnością, która osiedliła się tutaj już po 1945 roku.
Kilkuset rosyjskich motocyklistów i władze obwodu kaliningradzkiego uczestniczyły w uroczystościach upamiętniających 31 tys. czerwonoarmistów, poległych w 1945 roku i pochowanych na cmentarzu wojennym w Braniewie (woj. warmińsko-mazurskie).Na największym w Europie Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich w Braniewie odbyły się w niedzielę uroczystości związane z Dniem Zwycięstwa, który jest obchodzony w Rosji 9 maja jako święto państwowe.
Wizytę zorganizował gubernator obwodu kaliningradzkiego Nikołaj Cukanow, któremu towarzyszyło ok. 400 motocyklistów, weterani II wojny i młodzież szkolna w mundurach kadetów.
Podobne uroczystości odbywały się od pięciu lat, ale w tym roku na obchodach było znacznie mniej mieszkańców Braniewa i przedstawicieli polskich klubów motocyklowych, którzy towarzyszyli zwykle kolumnie rosyjskich motocyklistów. Nie było również polskiej orkiestry wojskowej i kompanii honorowej 9 Brygady Kawalerii Pancernej z Braniewa.
Po zakończeniu obchodów w Braniewie gubernator Cukanow planował odwiedzić Pieniężno, żeby "oddać hołd przy pomniku gen. Iwana Daniłowicza Czerniachowskiego".
Zrezygnował po otrzymaniu informacji, że pomnik zdewastowano w nocy z soboty na niedzielę. Czerniachowski , którego Rosjanie uważają za bohatera wojennego, był odpowiedzialny za likwidację AK na Wileńszczyźnie.
Burmistrz Kiejdo podkreśla, że dla mieszkańców Pieniężna nie do zaakceptowania jest pomnik człowieka, który zapisał po 1945 roku krwawą kartę na Warmii i Mazurach. Burmistrz przypomina, że Czerniachowski podejmował decyzje, które prowadziły do niszczenia ludności tamtych obszarów, dlatego nie jest to bohater, którego pomnik powinien stać w przestrzeni publicznej.





Komentarze
Pokaż komentarze