52 obserwujących
423 notki
410k odsłon
  1126   6

Dlaczego Kopernik stworzył system heliocentryczny? 2. Reakcje na wyzwanie Platona

Takim fałszywym (jak to dziś wiemy) założeniem było przyjęcie, że materialny Wszechświat dzieli się na dwie części. Pierwsza z nich, czyli tak zwany świat podksiężycowy, obejmowała Ziemię i wszystko, co się na niej znajduje (także otaczającą ją atmosferę). Mogą w nim zachodzić zmiany: coś rodzi się, coś zmienia kształt, coś umiera. Za wcześniejszymi filozofami Arystoteles uznał, że świat podksiężycowy zbudowany jest z czterech, wymieszanych w różnych proporcjach, pierwiastków: ziemi, wody, powietrza i ognia, przy czym nie należy ich utożsamiać z „normalnymi” ziemią, wodą itd. Występują w nim dwa rodzaje ruchów: ruch naturalny i ruch wymuszony. Przyczyną ruchu naturalnego jest dążność ciał do zajęcia odpowiedniej dla nich lokalizacji – kamienie spadają, gdyż właściwym dla nich położeniem jest dół, a dym unosi się do góry, ponieważ jego miejsce jest na górze. Z kolei ruch wymuszony zachodzi tylko wtedy, gdy na ciało działa jakaś siła. Kiedy ta siła ustanie, ciało przestaje się poruszać.

Z niebiosami sprawa wygląda zupełnie inaczej. To świat doskonały, niezniszczalny. W nim od zawsze obowiązują idealne prawa. Aby tak było, ciała niebieskie nie mogą być zbudowane z tego samego materiału co Ziemia, ale z czegoś zupełnie innego. To „coś innego” Arystoteles nazwał kwintesencją, czyli piątym pierwiastkiem. Kwintesencja nie może ulegać zmianom, a zbudowane z niej ciała – planety – są doczepione do przezroczystych sfer i wykonują idealne ruchy Platona: jednostajne po okręgach.

Arystoteles nie wyobrażał sobie, żeby ciała niebieskie mogły latać w przestrzeni ot tak sobie. Musi je coś podtrzymywać; inaczej przecież by pospadały... Dlatego uznał, że przezroczyste sfery, do których przyczepione są planety, istnieją realnie. Ale, jak zauważył, jeżeli istnienie takich sfer jest faktem, to obroty sfer jednej planety muszą przenosić się na obroty sfer kolejnej planety. Żeby temu zapobiec, Arystoteles rozszerzył model Eudoksosa wprowadzając między planetami dodatkowe sfery neutralizujące ten efekt. W sumie jego model liczył 56 współśrodkowych sfer, w których centrum znajdowała się Ziemia.


Ciąg dalszy nastąpi.

Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie