52 obserwujących
423 notki
410k odsłon
  1188   6

Przyczyny powstania modelu heliocentrycznego

Jest to siódma notka z serii; przed przeczytaniem prosiłbym o zapoznanie się z poprzednimi, gdyż inaczej tekst może być niezrozumiały:

Dlaczego Kopernik stworzył system heliocentryczny?

Reakcje na wyzwanie Platona

Ku astronomii predyktywnej

Model Ptolemeusza

Astronomia islamska

Astronomia średniowieczna


Kiedy Kopernik wpadł na pomysł, że to Ziemia kręci się wokół Słońca, a nie odwrotnie? Czy w trakcie jednego z pobytów we Włoszech, dokąd wysyłał go jego wuj, wpływowy biskup warmiński Łukasz Watzenrode (1447-1512)? Podczas pierwszego z nich (1497-1501) studiował prawo na Uniwersytecie Bolońskim, podczas drugiego (1501-1503) medycynę w Padwie, ale żywo interesował się też astronomią: zdarzało mu się prowadzić wraz z innymi obserwacje nieba, a w 1500 roku wygłosił w Rzymie wykład o Kosmosie. Czy przedstawił na nim heliocentryczny model Wszechświata?

A może koncepcja poruszającej się Ziemi przyszła mu do głowy wcześniej, podczas studiów na Akademii Krakowskiej? W drugiej połowie XV wieku stanowiła ona silny ośrodek wiedzy astronomicznej, a wykładający na niej uczeni brali udział w ogólnoeuropejskiej dyskusji dotyczącej realności ekwantu; zdawali też sobie sprawę z rozbieżności między modelem Ptolemeusza a obserwowanym rozmiarem Księżyca. Czy już wtedy Kopernikowi przyszło do głowy rozwiązanie tych problemów polegające na umieszczeniu Słońca w centrum Wszechświata?

Niektórzy twierdzą, że Kopernika już w dzieciństwie na właściwy trop skierowała mama, kiedy po jakiejś jego młodzieńczej rozróbce ochrzaniła go słowami: „Mikołaju, musisz na zawsze zrozumieć, że cały świat nie kręci się wokół ciebie!”

Mówiąc poważnie, z absolutną pewnością wiemy tylko tyle, że koncepcja heliocentryczna musiała powstać przed 1514 rokiem, bowiem w tym właśnie roku w księgozbiorze wybitnego lekarza i profesora Macieja z Miechowa znalazło się dziełko zwane zwykle Commentariolus, a które ja będę nazywał Komentarzykiem. Być może praca ta powstała podczas pobytu Kopernika w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w latach 1507-1510 pracował w administracji biskupstwa. W Komentarzyku, przepisywanym ręcznie i krążącym po Polsce i Europie, Kopernik przedstawił zarys nowego obrazu Wszechświata i przyczyny, które spowodowały, że zajął się tym tematem.

image

XVI-wieczna kopia Komentarzyka przechowywana w Austriackiej Bibliotece Narodowej (wiki, domena publiczna)


Oto początek Komentarzyka (wszystkie teksty Kopernika w tłumaczeniu Ludwika Antoniego Birkenmajera):


Przodkowie nasi przyjęli byli w mechanizmie świata znaczniejszą ilość kręgów niebieskich, jak sądzę, głównie dlatego, ażeby w sposób prawidłowy wytłumaczyć zjawiska ruchu gwiazd błędnych: wydawało się to bowiem niedorzecznością przypuszczać, iżby doskonale okrągła bryła niebios miała się w czasach różnych niejednostajnie poruszać. Spostrzegli nadto, że za pomocą składania i łączenia ruchów regularnych można w pewnym położeniu wywołać rozmaitość ruchów dostrzegalnych. Wprawdzie Kalippos i Eudoksos potrafili osiągnąć ten skutek za pomocą kół współśrodkowych, nie zdołali jednak w taki sposób zdać sprawy ze wszystkich zjawisk ruchu planet, i to nie tylko tych, które się odnoszą do samych ich obiegów, ale także do wywołanych zmianą ich odległości od Ziemi, co w ogóle przy użyciu współśrodkowych sfer nie daje się uskutecznić. Toteż wydawało się stosowniejszym te same zjawiska objaśniać za pomocą kół mimośrodkowych i epicykli, na co zgodziła się ostatecznie największa część uczonych. Atoli mechanizm przyjęty przez Ptolemeusza, a następnie także przez wielu innych, jakkolwiek liczbowo zgadzał się ze zjawiskiem na niebie, niemałe jednakże obudzał wątpliwości. Twórcy tego urządzenia zdołali bowiem rzecz ową tylko w ten sposób dostatecznie wytłumaczyć, że musieli wprowadzić pewne koła fikcyjne, nazwane ekwantami, według których planeta ani w swoim kręgu unoszącym, ani też w odniesieniu do własnego środka nie poruszała się jednostajnie. Dlatego to tego rodzaju pomysł wydawał się nie dość bezpieczny i nie wytrzymujący rozumowego probierza.

Co gdy spostrzegłem, często rozmyślałem, czy też nie dałby się może obmyśleć trafniejszy jaki układ kół, którym by wszelka pozorna nierówność ruchu dawała się objaśnić przy użyciu samych już tylko jednostajnych ruchów, czego wymaga naczelna zasada ruchu bezwzględnego (podkr. kierdel). Zapuściwszy się w tę rzecz nader trudną i prawie że niezgłębioną (inexplicabilis) przekonałem się wreszcie, iż zadanie to daje się rozwiązać aparatem znacznie szczuplejszym i stosowniejszym od tego, jaki w tym samym celu niegdyś obmyślano, jeżeli tylko będzie nam wolno przyjąć pewne założenia (zwane aksjomatami), które zaraz tu wymieniamy.

Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie