Jedną z podstawowych cech dobrego felietonisty jest umiejętność uważnego obserwowania swojego najbliższego otoczenia, pojedynczych ludzi i rysowanie wokół tego długich i ciekawych narracji.
Choć czytałem ciekawsze książki i teksty Tomasza Stawiszyńskiego, to "Czynnik alchemiczny" jest właśnie zbiorem takich ciekawych narracji, opowieści o ludziach, których spotkał nie tylko na swoim ukochanym Korfu.
Czasami brną one w skomplikowane przemyślenia filozoficzne, ale i one dowodzą tego, że przypadkowe spotkania i obserwacje mogą być bodźcem do fascynującej opowieści. Na przykład o kuchni. Podejrzewam, że nawet ci, którzy nie znają greckich realiów po lekturze tej książki będą mogli sobie wyobrazić bogactwo korfucjańskich menu i - gdy tylko to możliwe - z ciekawości skosztować i także się zachwycić.
Tomasz Stawiszyński, jakby na złość, na tle lekkiej wakacyjnej atmosfery stosuje trudny język, więc nie jest to lektura łatwa. Ale warto ten trud podjąć i może natchnąć się swoimi wakacyjnymi refleksjami wychodzącym poza plażę?
Tomasz Stawiszyński, Czynnik alchemiczny, Wyd. Wielka Litera, Warszawa 2026.



Komentarze
Pokaż komentarze