Krzysztof Mączkowski Krzysztof Mączkowski
842
BLOG

Czym się różnią USA od Europy?

Krzysztof Mączkowski Krzysztof Mączkowski Kultura Obserwuj notkę 1

Książek o Ameryce, o Stanach Zjednoczonych, o ludziach stamtąd, o ich marzeniach, o amerykańskiej magii od setek lat przyciągającej na ten kontynent nowych emigrantów napisano już mnóstwo. Nie ma wątpliwości, że będą pisane nowe, bo zawsze znajdą czytelników, zawsze wzbudzą zainteresowanie.

 
Co stanowi o magii Ameryki? Nie ma na to jednej odpowiedzi. Co obserwator, co komentator, to inna teoria, inna teza, inna odpowiedź. Jedne wzajemnie się wykluczają, inne uzupełniają, ale każda z nich wnosi nowe spojrzenie na fenomen tego, co nazywamy – choć nieprecyzyjnie – Ameryką.
 
By dobrze pisać o Stanach Zjednoczonych (bo właśnie  ten kraj mylnie nazywany jest Ameryką, jakby odmawiając prawa innym krajom tego kontynentu do tego miana) najlepiej tam mieszkać lub przebywać sporo czasu. Ten warunek spełnia Tomasz Zalewski, wieloletni korespondent PAP w Waszyngtonie, współpracownik Polityki. Autor książki Inne Stany mieszka w USA ćwierć wieku. Może więc o Stanach pisać ze znawstwem.
 
Inne Stany nie jest opowieścią o całej Ameryce. Nie ma ona nawet takich ambicji. W przeciwieństwie do innych książek o Ameryce (o USA) ta ukazuje tylko część prawdy o tym wielkim państwie. Nie ma tu opowieści o amerykańskim krajobrazie, mało o amerykańskiej prowincji, o wędrowcach przemierzających ten rozległy kraj. Więcej tu o politycznym i społecznym jego obliczu.
 
Inne Stany to próba wyjaśnienia różnic, jakie dzielą Nowy Świat od Starego Kontynentu. Książka ma wręcz prowokujący do takich przemyśleń podtytuł Czym różnią się od nas Amerykanie.  A różnimy się, my Europejczycy, od Amerykanów chyba we wszystkim: mentalnością, podejściem do spraw społecznych i politycznych, przywiązania do tradycji i tzw. korzeni. Tomasz Zalewski te różnice znakomicie wychwytuje. Ukazuje nam amerykańskie przekonanie o wielkości swego kraju, amerykańskie poglądy na obecność religii, podejście do samoorganizacji, przywiązanie – dla nas z Europy szokujące – do broni, czy ortodoksyjne niekiedy podejście do młodości.
 
Swą „inność” Stany Zjednoczone zawdzięczają swej historii. „Naród amerykański” powstawał w ogniu Pogranicza, w walce nie tylko z broniącymi swych ziem i wolności Indianami, ale i z Brytyjczykami, Francuzami, Hiszpanami i Meksykanami. USA tworzyli uciekinierzy ze Starego Kontynentu, którzy ze swoimi przekonaniami religijnymi nie pasowali do Europy, ale mimo tego posiadali swą wrażliwość duchową. Ona zadecydowała, jak się okazuje, o obecnej religijności mieszkańców USA. Mają oni przekonanie o ciągłej opiece Opatrzności, choć z drugiej strony dbają o rozdział Kościołów od państwa. I religijność Amerykanów drastyczne różni się od tej europejskiej. Ktoś kto nie wierzy w prawa obiektywne ani absolutne normy moralne ma kłopoty ze zrozumieniem Boga. Ze  świadomością taką trudno, zdawałoby się, pogodzić wiarę w Boga. W Europie prowadzi ona do ateizmu, a przynajmniej porzucania instytucjonalnych form religijności – kościoły pustoszeją. Amerykanie są inni – rozczarowani swoimi Kościołami, zakładają nowe.
 
Tak, jak różnie od Europejczyków Amerykanie mówią o sprawach religii, tak różne jest ich podejście np. do spraw broni. Europejczyk i Amerykanin mówią o broni różnymi językami. Dla pierwszego pistolet to śmiercionośne narzędzie, którego używanie lepiej przekazać fachowcom, dla drugiego – zabawka znana od dzieciństwa, symbol wolności , przedmiot kultu. To część narodowej tożsamości. Tak niezwykłe jest to poczucie, że w Teksasie NRA (amerykańskie Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie– przyp. KM) walczy o zmianę prawa niezezwalającego na noszenie broni osobom poniżej 21 roku życia – chce aby obniżono tę granic wieku do 18 lat, i najprawdopodobniej odniesie sukces. Posiadać broń i trzymać ją w domu można już po ukończeniu 18 lat. Przypomnijmy tu, że w USA obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu osobom poniżej 21 lat. Alkohol jednak władze uważają za bardziej niebezpieczny od pistoletu. Podobnie samochód – aby móc go prowadzić, trzeba zdać egzamin, a auto musi być zarejestrowane. Żadnego z tych wymogów nie stosuje się do broni palnej.
 
USA, o których pisze Tomasz Zalewski, to kraj pełen sprzeczności – z jednej strony to otwarte społeczeństwo, ale... Antyimigracyjne ustawy, wołania polityków o mur na granicy z Meksykiem, pobieranie odcisków palców na lotniskach i restrykcje wizowe … USA to (k)raj prawników, od których wiele zależy, a których jednocześnie się nienawidzi i szydzi (Jaka jest różnica między prawnikiem a Bogiem? Bóg nie uważa, że jest prawnikiem).
 
Książka Tomasza Zalewskiego, choć pomija (a szkoda, bo facet ciekawie pisze) takie zagadnienia, jak współczesna polityka rezerwatowa (wobec Indian), odniesienie do kanadyjskiego i meksykańskiego sąsiada, pokazuje USA w sposób niezwykle ciekawy. To obraz wielkich miast, wielkiego przemysłu i finansjery. Dla zrozumienia fenomenu Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej – rzecz niezbędna.
 
Niemiecki publicysta, Josef Joffe, powiedział swego czasu, że Ameryka to córka Europy, która wyruszyła za ocean i nigdy już nie wróciła do swej matki. Cała opowieść Zalewskiego podkreśla niezwykłą trafność tej wypowiedzi.
 
 
Tomasz Zalewski
Inne Stany. Czym różnią się od nas Amerykanie.
Biblioteka Polityki
Wyd. Polityka Spółdzielnia Pracy
Warszawa 2011
 
Inne Stany

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura