Kolejne święto przyjaciół formacji Strachy Na Lachy! Zespół wydał nową płytę. Tym razem jest to podsumowanie pierwszych dziesięciu lat wspólnego grania.
Można ją traktować jako swoistego rodzaju The Best Of, bo rzeczywiście Strachy zebrały na niej niezwykle popularne kawałki grywane na koncertach i puszczane w radio. Chociaż gdyby jedynym motywem doboru były te najbardziej popularne, to Dekada powinna zawierać znacznie więcej utworów.
Nie znam klucza, jakim Strachy kierowały się proponując takie a nie inne zestawienie piosenek. Nie jest nim jedynie miłość, bo obok Dzień Dobry Kocham Cię, Mamy Tylko Siebie, czy Jedna Szansa Na 100, są też inne – Raissa, Krew Z Szafy i Czarny Chleb. Jest i Piła Tango, gorzki opis klimatu miasta sprzed parunastu lat i wspomnienia lat minionych, jest głośny manifest Żyję W Kraju nie dający spokoju zwolennikom IV RP.
Jest także – i to jedyna nowość – Awangarda Jazz i Podziemie, nowy / stary kawałek (napisany w 1990r., grywany przez Strachy od roku) będący swoistego rodzaju zapowiedzią nowej płyty Strachów. 16 utworów tworzy jednak niepowtarzalne zestawienie emocji, jakie towarzyszą poszczególnym piosenkom. Każdy ze słuchaczy strachowego grania ma z nimi swoje wspomnienia i skojarzenia. Każdy zapewne mógłby wskazać osoby, miejsca, wydarzenia, z którym kojarzą się poszczególne piosenki. Wspomnienia mam i ja – nie będę się powtarzał, jakie one mają dla mnie znaczenie. Kto mnie zna, wie o czym piszę.
Nie chcę na siłę znajdować specjalnych znaczeń dla stworzenia tej – i takiej – płyty, bo może takich nawet nie ma, ale jedno nasuwa mi się samo. Proszę popatrzeć na to zestawienie, jako swoistego rodzaju słownik grabażyzmów. No tak! Wielu z nas zapewne w ogóle nie uświadamia sobie, jak często „gada Grabażem”. Zmyślam?
Dobry wieczór czołem i cześć, przedstawienie czas zaczynać!(Strachy Na Lachy), W całym niebie rewolucja, w całym niebie pożar wielki (Krew Z Szafy), Mamy tylko siebie, wielką mamy moc (BTW), Bo chodzi o to, by od siebie nie upaść za daleko, nawet jeśli czasem między nami wykipi mleko (Dzień Dobry Kocham Cię), Wylało się na stół moralne salto (Moralne Salto),Może powinniśmy odpowiedzieć sobie sami, kiedy zaczęliśmy się dotykać spojrzeniami (Jedna Taka Szansa Na 100),Kiedy ja mówię wolność zaraz grozisz mi wojną, kiedy drugą stronę drogi chcę przejść. Więc kiedy ja mówię wolność nie mów mi, że nie wolno, moja wolność to żaden twój grzech (Żyję W Kraju),Mi niczego już nie trzeba, ja niczego już nie muszę (Cygański Zajeb),Jestem jak jaskółka co wiosnę zgubiła i znów zima za dupę mnie trzyma (Chory Na Wszystko).
Grabaż ma niezwykłą zdolność określania krótkimi żołnierskimi słowami wielkich zjawisk i wydarzeń. Gdy poznawałem jego twórczość bardzo szybko odkryłem, jak sprawnie posługuje się przenośniami i myśleniem symbolicznym. Wcale nie dziwię się określaniu go jako „poety rocka” i nawet jeśli sam zainteresowany niespecjalnie się z tym zgadza. Zbyt wiele jest piosenek o miłości śpiewanych na zasadzie „na górze ptaszki, na dole fiołki, a my kochamy się jak dwa aniołki” – Grabaż nie uznaje takiej łatwizny. Pisze i śpiewa w sposób wymagający. Tam kipią emocje. Prawdziwe emocje.
Dekada to ich przypomnienie. Nawet jeśli więc znamy wszystkie piosenki z tej płyty, to chciejmy na nie spojrzeć (wsłuchać się w nie) raz jeszcze i ponownie posmakować ich brzmień i znaczeń.
Generalnie twórczość Strachów to mierzenie się ze swoimi uczuciami, namiętnościami, radościami, ale smutkami i rzeczywistością. I nazywanie ich po imieniu. Dekada to generalnie zestaw na poprawę humoru. Jest i wesoło i poważnie, ale zawsze prawdziwie.
Dekada to zaproszenie na nowe dziesięć lat Strachów Na Lachy. Ale wpierw…
Jeśli dość masz już szarych dni
Pełnych nudy monotonii życia
…
Pragniesz przeżyć chwile uniesienia
W całkiem innym świecie
I choć raz znaleźć się na skraju
Oto nasze lekarstwo - nowy cudowny lek
Oto nasze lekarstwo - najpierw pierdolnij się w łeb.
Pełnych nudy monotonii życia
…
Pragniesz przeżyć chwile uniesienia
W całkiem innym świecie
I choć raz znaleźć się na skraju
Oto nasze lekarstwo - nowy cudowny lek
Oto nasze lekarstwo - najpierw pierdolnij się w łeb.
Strachy Na Lachy, DEKADA, SPRECORDS 2011
1. Strachy Na Lachy
2. Krew Z Szafy
3. Btw (Mamy Tylko Siebie)
4. Dzień Dobry Kocham Cię
5. Piła Tango
6. Moralne Salto
7. Jedna Taka Szansa Na 100
8. Po Prostu Pastelowe
9. Żyję W Kraju
10. Ostatki
11. Twoje Oczy Lubią Mnie
12. Cygański Zajeb
13. Raissa
14. Czarny Chleb
15. Chory Na Wszystko
16. Awangarda Jazz I Podziemie
2. Krew Z Szafy
3. Btw (Mamy Tylko Siebie)
4. Dzień Dobry Kocham Cię
5. Piła Tango
6. Moralne Salto
7. Jedna Taka Szansa Na 100
8. Po Prostu Pastelowe
9. Żyję W Kraju
10. Ostatki
11. Twoje Oczy Lubią Mnie
12. Cygański Zajeb
13. Raissa
14. Czarny Chleb
15. Chory Na Wszystko
16. Awangarda Jazz I Podziemie


Komentarze
Pokaż komentarze