Ochrona środowiska stała się dziedziną interdyscyplinarną. Nikogo nie dziwią dziś ścisłe jej powiązania ze sferą gospodarki, edukacji, polityki samorządowej, rozwoju regionalnego, turystyki. Przypominam to na samym początku, gdyż cały czas jeszcze trzeba walczyć z dziwnymi – i szkodliwymi – stereotypami, jakoby ochrona środowiska stała w sprzeczności z rozwojem regionów, społeczności lokalnych, czy gospodarki. Ochrona środowiska nigdy nie była elementem hamującym rozwój, co najwyżej modyfikuje obszary rozwoju i zmusza do stosowania innych niż gdzie indziej narzędzi rozwoju. Nawet program Natura 2000 – bardziej demonizowany niż to jest potrzebne – jest narzędziem rozwoju lokalnego w duchu zrównoważonego rozwoju. Ochrona środowiska stała się dziedziną interdyscyplinarną również w znaczeniu współpracy. Dzisiaj to nie wyłączna domena przyrodników, czy biologów, ale sfera zaangażowania wielu zawodów i specjalności. Ochrona środowiska jest z jednym z lepszych przykładów wskazania konieczności i wielobarwności współpracy. Działanie i współpracę w obszarze ochrony środowiska można rozpatrywać z wielu obszarach i płaszczyznach: 1. w ramach przestrzeni w układzie ponadlokalnym 2. w ramach partnerstwa pomiędzy podmiotami 3. w ramach obszaru tematycznego. Obecne realia gospodarcze i społeczne zmuszają nas do prowadzenia ponadlokalnego współdziałania w obszarze środowiska. Co prawda, ochrona środowiska jest dzisiaj domeną gmin, jednak bez współdziałania taka działalność jest niewiele warta. Samodzielne działanie samorządów przynosi niewiele korzyści. Współdziałanie ponadlokalne to ewidentne korzyści. Pozwala zwiększyć obszar oddziaływania (np. planowany aglomeracyjny system gospodarki odpadami ma objąć liczbę ok. 800 tys. mieszkańców i obszar 18 gmin!), są ekonomicznie i ekologicznie bardziej uzasadnione niż projekty pojedyncze (np. budowa wspólnych dla aglomeracji instalacji przerobu odpadów, wspólnego układu logistycznego, wspólna polityka ratowania bioróżnorodności doliny Cybiny, inicjatywy na rzecz oczyszczenia wód), zwiększają szansę na pozyskiwanie ogromnych środków pozabudżetowych (wsparcie ze strony budżetu państwa, wsparcie ze strony celowych funduszy ekologicznych, środki unijne). Warto przypomnieć, że Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu przyznaje wsparcie finansowe wyłącznie dla inicjatyw ponadlokalnych, a planowany nowy okres programowania 2007-2013 przewiduje wsparcie ze środków Funduszu Spójności tylko dla projektów dużych (np. w gospodarce wodno-ściekowej dla projektów powyżej 15 tys. RLM). Zachęcam do prowadzenia współpracy o szerokim wymiarze podmiotowym. Popularne ostatnio partnerstwo publiczno-prywatne umożliwia współpracę samorządów z podmiotami komercyjnymi na rzecz budowy przedsięwzięć o charakterze publicznym. Współpracę, która szerzej możne być prowadzona na rzecz ochrony środowiska w gminie można by prowadzić w formule partnerstwa publiczno-prywatno-społecznego, gdzie ostatni moduł reprezentują pozarządowe organizacji społeczne. Pozarządowe organizacje ekologiczne cały czas – często na własne życzenie – są traktowane jako piąte koło u wozu, jako zgromadzenia oszołomów, którzy tylko potrafią krzyczeć i protestować, nie wnosząc nic konstruktywnego. To oczywiście krzywdzący stereotyp, powstały jeszcze w latach 80. Wówczas organizacje ekologiczne pobudzone wolnościowym zrywem, nie mające żadnych możliwości realnego wpływania na rzeczywistość polityczną, wybierały drogę spektakularnych protestów (m.in. przeciwko energetyce jądrowej, lokalne protesty przeciwko trującym fabrykom) licząc na wywołanie zainteresowania publicznego. Czasy oczywiście się zmieniły, organizacje zaczęły się profesjonalizować i dzisiaj są znakomitym partnerem dla prowadzenia samorządowych przedsięwzięć proekologicznych. Działalność Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra” (liczne projekty ochroniarskie, edukacyjne), Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków (edukacja, czynna ochrona siedlisk ptasich), Klubu Przyrodników, czy Agencji Informacji i Ochrony Środowiska (konsulting, edukacja, informacja) potwierdzają prawdziwość tej tezy. Organizacje pozarządowe znające lepiej realia lokalnych uwarunkowań przyrodniczych, profesjonalnie oceniające realny wpływ przedsięwzięć gospodarczych na środowisko, mogą stanowić znakomite źródło informacji i być znakomitym partnerem do współpracy. Ponadto, budowa koalicji partnerstwa publiczno-prywatno-społecznego (PPPS) może ułatwić budowę dużych przedsięwzięć prośrodowiskowych. Każda ze stron może – pozyskując środki finansowe z funduszy im przypisanych – wnieść swoją część do dużego budżetu przedsięwzięcia. Jest możliwy podział obowiązków w ramach jednego przedsięwzięcia. Można wyobrazić sobie teoretyczną sytuację, w której podmioty publiczne wnoszą własność komunalną do wspólnego przedsięwzięcia, partnerzy prywatni je finansują, a organizacje pozarządowe wspierają pod kątem informowania publicznego o skutkach tego przedsięwzięcia i prowadzą wokół tego przedsięwzięcia program edukacyjny. Idealnym przykładem obrazującym taki układ może być powstający w Poznaniu (i w aglomeracji poznańskiej) system gospodarki odpadami. Miasto jako organizator i regulator systemu, tworzy kształt prawny i organizacyjny systemu. Realizatorami systemu będą komercyjne firmy działające w branży odpadowej (budowa i obsługa instalacji odpadowych, odbiór i przewóz odpadów). Przewiduje się też uczestnictwo w tym systemie organizacji pozarządowych. Do nich będzie należała bardzo poważna sfera organizacji systemu informacji i edukacji. Sprawnego systemu gospodarki odpadami nie da się bowiem przeprowadzić bez świadomych mieszkańców, których chcemy zachęcić masowo do prowadzenia segregacji odpadów w swoich gospodarstwach domowych i mieszkaniach. Stąd też np. aktywność Agencji Informacji i Ochrony Środowiska skupia się od początku na sprawach tzw. „edukacji odpadowej” (m.in. Zeszyty Edukacji Środowiskowej, Poznańskie Dni Recyklingu, Poznańskie Forum Edukacji Ekologicznej, Szkoły dla Środowiska, Regionalne Forum Gospodarki Odpadami). Bardzo ważnym rodzajem współdziałania jest współpraca w odniesieniu do obszaru tematycznego. Projekt Mikroregionu Wielkopolskiego Parku Narodowego jest pierwszą – udaną! – próbą nawiązania współpracy w oparciu o walory parku narodowego. Projekt ten ma niezliczone walory i przyniesie wiele korzyści bezpośrednich i pośrednich dla podmiotów w projekcie uczestniczących. Przede wszystkim przedsięwzięcie to zadało cios tezie, że obszary ochrony przyrody są przeszkodą w rozwoju. Bzdura! Projekt ten najlepiej udowadnia, że jest odwrotnie. Okazało się, że walory WPN mogą być wykorzystywane promocyjnie przez gminy. WPN stał się dla uczestników podmiotem wspólnych prac, doprowadzi do powstania zintegrowanego programu promocji i rozwoju turystyki, co z kolei przyniesie wymierne korzyści gminom. Po raz pierwszy Park stał się podmiotem współpracy samorządów! Przyrodnicze walory Parku staną się powodem zwiększenia obrotów z tytułu zwiększonej frekwencji. Ochrona przyrody stała się motywem rozwoju gospodarczego! Oczywiście, mając świadomość szkodliwości niekontrolowanego zmasowanego ruchu turystycznego na takim terenie jak Park, w projekcie stawia się na organizację tego ruchu, skanalizowanie go na atrakcyjnych turystycznie obszarach i szlakach, a jednocześnie omija się rejony szczególne dla ochrony przyrody (gatunków i krajobrazu). Świadome współdziałanie gmin, Wielkopolskiego Parku Narodowego oraz zainteresowanych osób prywatnych i organizacji społecznych doprowadzi do planowanego rozwoju gmin na terenie Parku i ochrony Parku na terenie gmin. Bardzo ważne w ochronie środowiska jest działanie programowe, a nie akcyjne. Akcje trwają zazwyczaj krótko, mają konkretny, ale określony, mały cel. Działanie programowe jest wydarzeniem ciągłym. Skupia ciągła uwagę podmiotów pracujących i jest stale obecne w świadomości osób i podmiotów, do których jest adresowane. I na koniec jeszcze raz przypominam: ochrona środowiska nie stoi w żadnej sprzeczności z rozwojem. Wręcz przeciwnie: wzbogaca go i ukierunkowuje na nowe perspektywy.
Inne tematy w dziale Polityka