Krzysztof Mączkowski Krzysztof Mączkowski
31
BLOG

Mszy Trydenckiej nie będzie?

Krzysztof Mączkowski Krzysztof Mączkowski Polityka Obserwuj notkę 5

Msza w starym obrządku może zaszkodzić dialogowi katolików z żydami - mówi Zbigniew Nosowski w jednym z niedawnych wydań "Dziennika". Myślałem, że redaktor naczelny "Więzi" ma więcej rozumu.

Wyjaśnijmy na początku, że zarzut, jakoby Msza trydencka miałaby naruszać dialog chrześcijańsko-judaistyczny nie ma żadnego uzasadnienia i potwierdzenia. Żadnego.I nie podejmuję z tymi tezami polemiki, bo są tak absurdalne, że aż nieprawdopodobne.

W walce z powrotem "starej Mszy" kościelni i katoliccy liberałowie sięgają po coraz głupsze argumenty. W jednym ze swoich tekstów w salonie24 ("Katolicka wolność religijna") pisałem już o tym, ale teraz przypomnę tylko kilka: że została zakazana że niezrozumiała, że stoi za tym „garstka zapaleńców, głównie ludzi starszych", że tysiące innych "ale".

Gdy to nie dało efektu, zabrano się za ośmieszanie - sztandarowym przykładem takiej postawy jest wypowiedź ks. Joachima Kobieli, sekretarza abp. Alfonsa Nossola, który przytacza reakcję studentów teologii, z którymi ówże ksiądz obserwował Mszę trydencką: „...nieustannie parskali śmiechem, widząc nagromadzenie gestów wykonywanych przez kapłana”.

To, że środowisko "Więzi" sięgnęło do argumentów "natury antysemickiej" oznacza, że liberałowie kościelni odbierają powrót Starej Mszy jako zagrożenie dla ich status quo i rozpoczęłi aktywny kontratak. Domyślam się, że przywrócenie starej mszy statusu równoprawnego Novus Ordo oznaczałoby zaproszenie konserwatywnych i integrystycznych środowisk katolickich do powszechnej debaty nad sprawami Kościoła, wiary. Oznaczałoby to też złamanie monopolu ideowego i informacyjnego wszystkim tym, którzy interpretują prawdy wiary na swój, wygodny i "letni" sposób.

Proszę sobie przypomnieć debatę pomiędzy marszałkiem Jurkiem a redaktorem Przeciszewskim z KAI w jednym z programów cyklu "Warto rozmawiać" kilka miesięcy temu, kiedy ten pierwszy udowodnił wręcz kłamstwo redaktorowi naczelnemu KATOLICKIEJ Agencji Informacyjnej.

Tego boją się inni stronnicy postaw podobnych Przeciszewskiemu. Powrót starej mszy oznacza koniec wygodnej postawy i lenistwa intelektulanego w Kościele i przypomnienia pradawnych prawd. A tego nie chce ani redaktor Przeciszewski, ani najwyraźniej - i tu moje zdumienie - redaktor Nosowski.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka