Pierwsze rozczarowanie (?), niemiła niespodzianka (?), zaskoczenie (?). Świnoujski port jest pusty. No niezupełnie... Stoją na nabrzeżach statki, ale w porównaniu z tym, co pamiętam sprzed paru laty, można rzecz - pusty.
Czytałem prasowe przestrogi specjalistów od gospodarki morskiej, że porty nam pustoszeją, że spada pozycja polskich portów. Nie rozumiałem tego, jak się okazuje, całkowicie.
Były czasy, gdy siedziałem cały dzień w porcie - jeszcze cztery lata temu - i mogłem obserwować bardzo wzmożony ruch: a to coś wpływa, coś wypływa. Albo cumuje w Świnoujściu, albo płynie do Szczecina.
Teraz tego jakby mniej ...
Przyczyn, moim zdaniem, jest kilka. Polskie władze - bez względu na kolor i opcję - nie mają wyrazistej polityki morskiej. Powstanie Ministerstwa Gospodarki Morskiej - paradoksalnie, jako "stołkowego" argumentu LPR - było bardzo dobrym rozwiązaniem. Polska obecność nad morzem wymaga przemyślanej strategii i oddzielnego sprawnego resortu.
Tymczasem, mając wszelkie możliwości samodzielnego działania, obecny Minister Gospodarki Morskiej nie ma - moim skromnym zdaniem - pomysłu na tytułową sferę gospodarki.
W podpisanym niedawno aneksie umowy koalicyjnej PiS-LPR-Samoobrona morskich spraw jest aż 10 (wykaz ze strony MGM):
1. Projekt ustawy o ochronie żeglugi i portów morskich - Ustawa będzie kompleksowo regulować zagadnienia ochrony portów i żeglugi, a także implementować postanowienia rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady 725/2004 w/s wzmocnienia ochrony statków i obiektów portowych.
2. Projekt ustawy o pomocy publicznej w sektorze transportu morskiego. - Projekt ustawy w całości przeniesie rozwiązania w zakresie pomocy publicznej w sektorze transportu morskiego, zawarte w prawie europejskim.
3. Projekt ustawy o pracy na morskich statkach.
4. Projekt ustawy o zmianie ustawy o działach administracji publicznej - Projekt zakłada przeniesienie do Ministerstwa Gospodarki Morskiej odpowiedzialności za żeglugę śródlądową.
5. Projekt ustawy o wspieraniu rozwoju sektora rybackiego z udziałem Europejskiego Funduszu Rybackiego - Stworzenie krajowych ram prawnych dotyczących zasad wdrażania Europejskiego Funduszu Rybackiego.
6. Projekt ustawy o zmianie ustawy rybołówstwie - Poprawa racjonalności funkcjonowania rybołówstwa. Nowa ustawy obejmie kwestie ustalenia praw do zdolności połowowej oraz określenie statusu dysponentów niewykorzystywanej zdolności połowowej, a także szczegółowe kwestie prowadzenia połowów sportowo-rekreacyjnych.
7. Projekt ustawy o zmianie ustawy o rybactwie śródlądowym - Poprawa racjonalności gospodarowania w śródlądowych wodach publicznych oraz ograniczenie zjawiska kłusownictwa.
8. Projekt ustawy o organizacji rynku rybnego - Ustawa będzie dotyczyła doprecyzowania ram organizacyjnych i kompetencji w zakresie funkcjonowania rynku rybnego gł. w zakresie organizacji pierwszej sprzedaży ryb, interwencji rynkowej i standardów rynkowych dla produktów rybnych.
9. Projekt ustawy o zmianie ustawy o izbach morskich - Projekt dotyczy wykonania wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie zatonięcia statku „Jan Heweliusz" i zawiera m. in., regulacje dotyczące kwestii niezawisłości i niezależności sędziów i zaskarżalności orzeczeń.
10. Projekt ustawy o Państwowej Komisji Badania Wypadków Morskich - Projekt ma na celu wykonanie dyrektywy UE, która zostanie uchwalona w najbliższym czasie(lub ew. projekt ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie morskim – dodanie rozdziału powołującego Państwową Komisję Badania Wypadków Morskich).
Projekty ambitne, ale cały czas nie mamy strategii rozwoju obszarów nadmorskich, czy szczególnie portów morskich. Wobec narastającej konkurencji portów skandynawskich, czy niemieckich, polska bierność jest bardzo szkodliwa. Jest projekt, ale dopiero w fazie konsultacji.
Innym problemem jest łączność portów - a raczej jej brak - z lądem. Błędem, który będzie się mścił bardzo długo, jest brak budowy autostrad północ-południe ze Świnoujścia i z Trójmiasta razem z budową autostrady A2 (wschód-zachód). I piszę to jako Wielkopolanin, któremu zależeć powinno na A2 bardziej niż na innych.
Zresztą, brak szybkich połączeń drogowych pomiędzy Szczecinem a Poznaniem przynosi szkody i Poznaniowi, i Szczecinowi. Szczecinowi, bo w ograniczony sposób może korzystać z potencjału swojego Portu. Poznań też cierpi, bo nie może w należyty sposób korzystać z możliwości eksportowych, jakie taki port mógłby dać. Parę lat temu poznańskie środowiska gospodarcze uznały Zespół Portów Szczecin-Świnoujście jako awanport dla Poznania - czyli port, który stałby się "oknem morskim" Poznania.
Problemów morskich portów Polski jest jeszcze zapewne więcej, znają je specjaliści branży. Sądzę jednak, że rozwiązanie tylko tych wskazanych powyżej, dałoby niesamowity impuls rozwoju. tak, by np. Port w Świnoujściu nie był taki pusty, jak obecnie...
Inne tematy w dziale Polityka