1 obserwujący
52 notki
36k odsłon
3172 odsłony

CZARNEK WYPRZEDZA KACZYŃSKIEGO

Wykop Skomentuj117

48 godzin od odważnej obrony członka Trybunału Konstytucyjnego i wykładowcy Uniwersytetu Gdańskiego prof. Jacka Steliny przez grupkę akademików z trójmiasta, którzy jednocześnie krytykują władze uczelni za podżeganie do antyaborcyjnych protestów temat zauważa ogólnopolska telewizja publiczna. Dziś czołówką jej portalu info jest zapowiedź ministra edukacji prof. Przemysława Czarnka, że w nowym tygodniu resort na nieodpowiedzialne działania władz części uczelni stosownie do kalibru zachowań odpowie. Minister Czarnek mówił już o tym w czwartek wieczorem, ale prorządowe media biegły w tym czasie po schemacie zakreślonym między Nowogrodzką a Woronicza. Tymczasem Czarnek odnosił się pośrednio, bo jego urzędnikom mogło jednak umknąć w wodospadzie propagandowej siermięgi, do doprawdy heroicznej postawy grupy prawicowych studentów z Pomorza, którzy publicznie listem otwartym bronili Jacka Steliny obrażanego i wyszydzanego ,,spontaniczną,, akcją studentki wydziału prawa UG, która poza petycją do sędziego TK z Gdańska o odejście z uczelni za głosowanie w sprawie aborcji eugenicznej zrobiła z kolegami zadymę na jego wykładzie. Spontaniczność proaborcyjnej studentki prawa daje gwarancję, że absolwenci wydziału prawa tej uczelni będą godnymi kontynuatorami dla ,,Małej Sycylii,, - jak się określa pomorski układ władzy z sądami, prokuraturą i palestrą w pierwszym rzędzie. Tym bardziej więc fakt, że media publiczne najwyżej w ułamkowym stopniu dojrzały propagandowy wymiar postawy młodych zwolenników prawicy w tyglu liberałów i kuźni lewactwa jest działaniem dla tych dziennikarzy nieprofesjonalnym i niehonorowym. Jacek Kurski i wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński mieli trzy dni temu hita na wszystkie medialne czołówki i w głowie każdego biegłego z branży środków masowego przekazu sprawa byłaby trampoliną do skutecznego punktowania opozycji i organizatorów protestów. Pozycjonowanie w górę ministra Czarnka i jego działań daje argument do kwestionowania tak szeroko pojętej autonomii uczelni, które nierzadko są jak widać narzędziem terroru aparatu państwa. Pomorskie uczelnie w absolutnej większości są odzwierciedleniem społecznego poparcia dla nieomylności tutejszych samorządów, które politykierstwo i niegospodarność przykrywają głoszoną przez siebie apoteozą wolności. To, że za tymi słowami stoi wielka armia żołnierzy dyktatorskiego PRL-u dla twarzy dzisiejszych protestów – młodzieży, już nic nie mówi. Również akademickiej, której od lat nadprodukcja pogłębia bezrobocie i frustrację absolwentów nie mających szans bez układów pracy w swoim zawodzie. Oczywistym jest, że polskie lewactwo i liberałowie porażką wyborczą pięć lat temu ukręcili kurek z płynącą szerokim strumieniem kasą dojoną z 40-omilionowego narodu. Wyrok TK ws. aborcji był więc długo wyczekiwaną okazją, by uśpioną strategię manifestacji wypuścić na ulice. Jarosław Kaczyński błędnie z ekipą i Episkopatem założyli, że programem 500 plus i rozdawnictwem kupią sobie aplauz dla takiej polityki. Takie rzeczy rozgrywa się na miękko i publicznie degradując argumenty opozycji. Tu wysadzono temat w powietrze z grubej rury, a teraz każde ruch Kaczyńskiego będzie na rękę walczącej opozycji. Oglądałem piątkowe relacje ze stołecznego protestu. Mądrze powiedział jeden z młodych ludzi. Powiedział, że wyszedł na ulicę z żądaniem powrotu do kompromisu ustawy aborcyjnej, której zwolennikiem był również śp. prezydent Lech Kaczyński. Niech więc Kościół Katolicki zamknie się w swojej kruchcie i nie grzmi, że każdy katolik, który wspiera protesty popełnia grzech. Od zasad dogmatu wiary ustępuje nawet papież Franciszek, który z polskim Kościołem toczy bój o skalę pedofilii i prawdę skrywaną w zbiorach zastrzeżonych IPN. Póki Kościół Katolicki w Polsce się realnie nie oczyści, będzie znakomitym pretekstem dla wszystkich przeciwników wielkiej narodowej tradycji. Będzie powodem, dla którego każdy głos sprzeciwu znajdzie masy zwolenników dla innej sprawy. Dla młodych, wychowanych z paszportem w szufladzie, a nie za żelazną kurtyną swobodne wyskrobanie ciąży idealnie mieści się w filozofii ślepo pojmowanej wolności. Jeśli teraz profesorowie Czarnek i Stelina z grupą pełnej chrześcijańskiej wiary trójmiejskiej młodzieży z tak wielkim trudem muszą przebijać do opinii publicznej swoje poglądy, to ich przyzwoitość, rozsądek i odwagę wicepremier Kaczyński będzie już po upadku Zjednoczonej Prawicy wspominał.  

PS. Pozycjonowanie w dół moich pozbawionych ideologicznej ślepoty felietonów w s24 moją publicystykę tu i teraz zamyka.

Wykop Skomentuj117
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka