2 obserwujących
68 notek
45k odsłon
  230   0

TULEJA DOBRĄ ZMIANĄ OBAJTKA

Decyzja Sądu Apelacyjnego w Warszawie potwierdzająca immunitet Igora Tuleyi i niezmienne prawo do orzekania formalnie zamyka reformę wymiaru sprawiedliwości Zjednoczonej Prawicy. Ignoruje i podważa istnienie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, kompromituje prokuraturę jako miecz na niepokornych tej kasty. Uświadamia jak niewiele ma do powiedzenia minister nadzorującego resortu. I skąd jego nawet ręczne sterowanie, czyli osobiste podważanie i kwestionowanie wyroków skazane jest tylko na sukces dla chwili. I jeśli Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla PAP grzmi o maluczkich, pełnych prywaty wrogach rządzącej prawicy to znaczy, że piątkowe orzeczenie warszawskiego sądu nie było żadną sensacją dla byłego oraz obecnego ministrów sprawiedliwości. Ewidentne łamanie koalicyjnej dyscypliny przez Zbigniewa Ziobro oraz Jarosława Gowina, co uznawano dotąd jako akt niewyobrażalnej odwagi wobec despotyzmu prezesa PIS, musiało mieć podstawy w głębszej ocenie realiów sceny politycznej, wykraczającej poza gabinety i parlamentarne ławy. Wygląda powoli na to, że kanapowi koalicjanci zmierzają do punktu, w którym jako pierwsi ruszą z rozliczaniem DOBREJ ZMIANY, publicznie stawiając prezesowi zarzuty. Nic zatem dziwnego, że jego lojalne otoczenie namacalnie się kurczy, na co wskazuje powołanie Marka Suskiego na szefa Rady Programowej PR. Nominacja osoby lokowanej w hierarchii tuż za plecami prezesa jest sygnałem, iż ławka rezerwowych już się skończyła, że PIS rusza w ostatni bój z radykalnymi zmianami w propagandzie i publicznych mediach, gdzie stara gwardia czeka na Urbana. Wstępem był zakup PolskaPress przez Daniela Obajtka, co osłabia  Solidarną Polskę i wpływy Jacka Kurskiego. Wcześniej przewidywałem, dziś głośno się mówi - Obajtek za chwilę dokupi dużą telewizję, może jakiś kanał publicznej. Ośmieszyłby opozycję przejmując dodatkowo lewackie ogólnopolskie radio Passenta. O czym wcale nie w żartach na mieście słyszałem. Potem możliwe, prywatyzacja Orlenu z przystawkami w czyjeś polskie ręce, bo po coś DO wszystko to robi. A wynik wyborów wisi na nitce. I nagle reputacja pupila JK także. Sensjacyjne, że z obroną taśm epoki wójta Pcimia pierwsze było oświadczenie spółki  ORLEN.  Najwyraźniej  stała za tym gwałtowna i histeryczna reakcja jej szefa, bo jak pojmować taką prywatę. Medialne tłumaczenie w kolejnych godzinach wulgaryzmów Obajtka medyczną odmianą współczesnej ,,pomroczności jasnej,,  i  usilne marginalizowanie tematu przez samego bohatera tej sensacji opozycyjnej prasy po prostu wyszło blado. Fascynacja obecnym premierem znów ma zatem szansę u PREZESA, tylko jak to zrobić by wyszło naturalnie. Dziś narastający w obozie władzy chaos osłaniany jest coraz bardziej agresywną, lecz słabo przekonującą akcją medialną. Wmawianą przez 5 lat ścieżkę sukcesu DOBREJ ZMIANY niemiłosiernie weryfikuje rachunek ekonomiczny i szara rzeczywistość ulicy. Eksperci nie tylko Forum Obywatelskiego Rozwoju mówią o porażającej dla Brukseli nieprzejrzystości publicznych finansów Polski, w 2020 sięgającej 150 mld zł, co stawia nas na czele tej alarmującej statystyki w Unii. Teoria sukcesu łączona z kreatywną księgowością obozu władzy nie ujawni np. skutków populistycznej wypłaty 14-ki dla emerytów, za które skoro nie ma pieniędzy, ktoś  musi zapłacić. Tylko przy okazji zwolnienia po 20 latach pracy w PLL LOT bohaterskiej stewardesy słynnego awaryjnego lądowania pilota Tadeusza Wrony wiemy o masowych redukcjach etatów u narodowego przewoźnika. Zamiast entuzjazmu o nowym otwarciu CPK po podpisie na umowie o współpracy z koreańczykami niech Morawiecki ujawni, co min. w polityce zatrudnienia dzieje się w państwowym sektorze publicznym.  Może nie wiedzieć, bo biurokracja i administracja niezmiennie są w rękach starych układów. Więc jak sądownictwo poza kontrolą w roli skutecznej V kolumny. Tymczasem premier używa wobec partnera z Azji Wschodniej określenia – WYJĄTKOWY – więc już wiemy, że kraj coraz bardziej izoluje się od europejskiej solidarności gospodarczej, podważając równocześnie wartość polskiej myśli twórczej i potencjał, od pokoleń jak MM dotąd twierdził, niewykorzystany. Ostatni tydzień miałem okazję zjeździć kawałek Pomorza poza metropoliami i poraża nie tylko stan polskich dróg, ale też skala ubóstwa i zwyczajnej ludzkiej desperacji. Populizm i rozdawnictwo, w który przed wyborami chce wpędzić opozycję obóz Kaczyńskiego jest patrząc na wyniki badań socjologów i sondaży coraz mniej skuteczny dla całości polskiej prawicy. I podejrzewam szybciej, niż za trzy lata zmierzy się z programem odświeżonej lewej strony, do której dołączają czując nadchodzącą koniunkturę Trzaskowski z Budką. W osiągnięciu sukcesu przez SLD i Ordynacką pomaga niezmiernie telewizja Kurskiego np. wyśmiewając wystąpienia młodych ludzi podczas niedawnej konwencji programowej formacji Czarzastego. Ów zabieg analitycy marketingu politycznego określili zgodnie jako finezyjny i wyjątkowy. Tymczasem dla ZP z tabeli wyborów prezydenckich widać globalną ucieczkę od nich elektoratu wieku średniego i 18/24. Mimo kiełbasy wyborczej, jak ulgi podatkowej do 26-ego roku życia czy 500 z plusem. Kaczyński ma prawo krzyczeć, że Polska rozwoju to tylko prawica. Ta na oczach świata się nieuchronnie rozkleja. Więc sędzia Tuleja tylko rozbroił arsenał DOBREJ ZMIANY, zapalnik Obajtka kierując bardziej ku niebu.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka