6 obserwujących
142 notki
133k odsłony
964 odsłony

Rząd... i samorządy, wobec pandemii i koronawirusa.

Wykop Skomentuj29

Jeśli uznamy działania rządu Mateusza Morawieckiego za poprawne, adekwatne do skali zagrożenia i powodowane troską o dobro wspólne, czyli bezpieczeństwo obywateli i ratowanie gospodarki, to trzeba też zastanowić się jak wobec działań administracji centralnej wypadają samorządy często zarządzane przez polityków z partii będących w opozycji do PiS, czyli ugrupowania politycznego tworzącego centralne władze RP.  

Działania rządu można i należy spróbować oceniać na tle działań podjętych przez władze centralne innych państw. Trzeba przyznać że rząd Mateusza Morawieckiego nie wypada źle na tle innych państw członków UE a także spoza niej. Udało się rządowi, dzięki wcześniej podjętym decyzjom, ograniczyć skale zagrożeń wynikających z szybkiego rozprzestrzeniania się koron wirusa. Mamy ( jak na razie ) mniej zachorowań niż w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii. To o czymś świadczy, chociaż oczywiście jeszcze wiele może się wydarzyć i to niekoniecznie zgodnych z naszymi nadziejami. Jak mówią specjaliści, szczyt zakażeń korona wirusem jeszcze nie nastąpił ale można odnieść wrażenie, że wszystko jest pod jako taką kontrolą.

Co do skali działań rządu dotyczącej ratowania siłą rzeczy wygaszonej obecnie gospodarki, opinie są podzielone. Ale nie można powiedzieć że rząd i premier Morawiecki osobiście, schował się z rodziną i ministrami w łazience i przy zgaszonym świetle czeka aż pandemia minie.

Mateusz Morawiecki w miarę swojej wiedzy i doświadczenia stara się ratować i robić co tylko się da, żeby po ustąpieniu wirusa, gospodarka wróciła do normy, a my jako kraj mimo niewątpliwych skutków pandemii, bo skutki niestety będą odczuwalne i dla państwa i dla nas, na ścieżkę dynamicznego rozwoju. Nie będzie to niestety proste i oczywiste. Obecnie są przez rząd, sejm ( i chciało by się powiedzieć senat ) podejmowane różne działania. Pomaga się przedsiębiorcom, ZUS umarza składki przedsiębiorcom i branżą najbardziej dotkniętym wirusem. Pracownicy mogą liczyć na to, że otrzymają przy najmniej część wynagrodzenia, Organizuje się lekcje dzieciom i młodzieży w domach. Ściąga z zagranicy lekarstwa, urządzenia do ratowania życia i inne środki potrzebne do walki z pandemią. W walkę angażują się wielkie spółki Skarbu Państwa: KGHM, PKN ORLEN, LOTOS i inne, przeznaczając na ten cel duże środki finansowe i logistyczne.

Czy to wystarczy? Nikt tego nie wie… Ale trzeba pamiętać o tym, że nikt w obecnych czasach nie zmierzył się z przeciwnikiem tak bezwzględnym, skrytym i nieustępliwym, atakującym i ludzi i gospodarkę. Tych krytyków Rządu Mateusza Morawieckiego, którzy nie ustają w krytykowaniu wszelkich działań rządu, destrukcji i dewaluacji jego poczynań. Bardzo proszę o wskazanie, które to państwo, nie ważne z UE czy spoza niej, było do ataku korona-wirusa dobrze przygotowane i które walczy z nim skuteczniej. Obawiam się, że trudno będzie takie państwa wskazać a najzagorzalszych krytyków poczynań rządu, znajdujemy raczej tylko po jednej stronie sporu politycznego, jaki się obecnie toczy w Polsce powodując destrukcje  degradacje państwa. Przykro to przyznać, przykro że trzeba ulec takiej konkluzji w takim właśnie momencie, ale wydaje się, że cała totalna opozycji hołduje obecnie jednej zasadzie. Jest to zasada "czym gorzej tym lepiej" i w tyle ( głębokim poważaniu) ma to, co będzie po wirusie i to w jakiej sytuacji gospodarczej i społecznej będzie znajdowała się Polska w momencie przejęcia przez nią władzy. A powinno ją to obchodzić z wielu względów. Coś mi podpowiada ( orzechy przeciw dolarom), że „oni” nie mają żadnego pomysłu na ratowanie naszej gospodarki , ani na teraz, ani na „gospodarkę po wirusie”. Interesuje ich tylko i jedynie władza. Władza dla samej władzy i władza ponad wszystko...

A jak w tych trudnych czasach można ocenić działania samorządów i samorządowców w walce z pętającą nas, naszych bliskich i naszą gospodarkę pandemią?... Dobre pytanie, jak by powiedział red. Lesław Maleszka… Czy aby na pewno w tej godzinie próby, samorządy angażuję wszystkie swoje siły i środki? Czy może powinny robić coś więcej niż tylko utyskiwać na rząd i czekać na pomoc z "zaprzyjaźnionych" miast i różnych komisji UE, sądów i gremiów z za zachodniej granicy? Pewnie tak, ale wygląda na to, że ograniczają się tylko do puszczanie z głośników komunikatów o „stanie zagrożenia epidemią”, wydłużania pracy Straży Miejskich ( i to nie wszędzie ) – i pouczania a raczej karania nie przestrzegających przepisów o stanie epidemii obywateli.

 Czy samorządy mogły by robić i czynić więcej. Myślę że tak… Takie miasta jak Warszawa, Poznań, Wrocław, Gdańsk dysponują olbrzymimi budżetami, o skali możliwość sięgających nie jednego polskiego ministerstwa, ale o tych działaniach raczej cicho. Czy to w skali mikro czy makro… Urzędy pozamykane, odgrodzone od petentów którzy przecież je otrzymują, grubym kordonem sanitarnym. Jak swoiste twierdze pychy i obłudy. Ograniczone godziny pracy urzędów jak by urzędniczki i urzędnicy samorządowi byli lepszą kasta od sprzedawców w sklepach, różnych pracowników narażonych na bezpośredni kontakt z wirusem np: w Biedronkach, Żabkach, Lidlach. Pracownikach POCZTY POLSKIEJ, Stacji benzynowych, kurierów, dostarczycieli przysłowiowej pizzy, pracowników służby zdrowia, pracowników pomocy technicznej ( awarie się zdarzają)dostarczycieli jedzenia, chemii gospodarczej czy tysięcy wolontariuszy starających się pomóc osobom i instytucjom tej pomocy potrzebującym. Nikt jakoś nie wspomina o ograniczeniu w związku z tym płac panów i pań urzędniczek, chociaż przecież roboty nieporównanie mniej a często gęsto zamiast w pracy siedzą w domach… Zwie się to praca na zmianowa z powodu pandemii.

Wykop Skomentuj29
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości