Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
137 obserwujących
1337 notek
1013k odsłon
656 odsłon

Pomagierzy Niemców w ludobójstwie II WŚ

Wykop Skomentuj9

Po raz kolejny musimy walczyć o naszą pamięć historyczną, walczyć po prostu o prawdę. Ta walka trwa nieustannie od niemal 100 lat a nabrała szczególnego wymiaru w okresie powojennym z intensyfikacją przypadającą na ostatnie lata. 

Na arenie międzynarodowej próbuje się nas - Polaków przekształcić z ofiar na (współ) sprawców II WŚ i holokaustycznego ludobójstwa. 

Od lat taki rewizjonizm historyczny prowadzą pewne wpływowe środowiska żydowskie a jako, że same nie mogły jak na razie powiedzieć pewnych rzeczy "wprost" to wykorzystały W. Putina, aby on w oficjalnym swoim stanowisku oskarżył nas o wywołaniem II WŚ, antysemickość i pośrednio nawet właśnie o ów Holocaust Żydów. Nie bez przyczyny są tak częste spotkania prezydenta Rosji W. Putina z premierem Izraela B. Netanjahu. 

Najprawdopodobniej zresztą W. Putin równie ochoczo jak niektórzy Żydzi dąży do tego rewizjonizmu historycznego ze względu na chęć odrzucenia prawdy o ścisłej współpracy sowieckiej Rosji z nazistowskimi Niemcami. Ta współpraca trwała niemal przez całe lata trzydzieste XX wieku a jej kulminacją były pakty Ribbentrop-Mołotow zakończone wspólną napaścią Niemiec i Sowieckiej Rosji na Polskę we wrześniu 1939 roku i kolejnym rozbiorem Polski. I właśnie taka jest prawda: wojnę wywołały dwa totalitaryzmy - niemiecki, hitlerowski nazizm i sowiecki, stalinowski komunizm. 

Te słowa W. Putin powiedział też w kontekście uroczystości z okazji wyzwolenia obozu w Auschwitz-Birkenau, które będą się odbywały całkiem niespodziewane w Jerozolimie i jak zawsze na terenie obozu w Oświęcimiu. Na te pierwsze obchody, organizowane przez prywatną fundację M. Kantora, zaproszono wielu przywódców państw, ale nie przewidziano wystąpienia naszego prezydenta. Będą zaś przemawiali prezydenci: Rosji, Niemiec, Francji, Izraela i chyba jeszcze przedstawiciele dwu lub trzech państw, w tym USA. Ilu ich w końcu będzie to nie wiemy. Według prezesa Yad Vashem (współorganizatora uroczystości) będzie to ponoć pięciu przywódców. 

Polski prezydent zapowiedział, że wobec braku możliwości zabrania głosu zrezygnuje z przyjazdu na owe uroczystości, co uważam za bardzo dobrą decyzję A. Dudy. Bo cóż się możemy tam spodziewać? Jak zwykle potoku kłamstw na temat "udziału" Polaków w ludobójstwie dokonanym przez Niemców w czasie II Wojny Światowej a teraz też dodatkowo i zgodnie ze słowami W. Putina będzie obarczanie Polski nawet za sam wybuch tej wojny. Jeżeliby był tam nasz prezydent to "zakneblowany" musiałby opuścić to forum, więc po cóż ma tam jechać? 

Współsprawstwo Polaków w zagładzie Żydów i wybuchu II WŚ jest wielkim kłamstwem historycznym, o którym musimy mówić i je prostować. Jest to obraza naszego narodu, naszej godności. 

W tym kontekście pragnę przypomnieć co już kiedyś napisałem... 

Owszem. Jak w każdym narodzie, również w Polsce okresu wojennego zdarzały się przypadki haniebnego zachowania Polaków. W obszarze prześladowania i ludobójstwa dokonywanego na Żydach tacy Polacy nazywani byli "szmalcownikami". Żądali oni np. okupu na ukrywających się Żydach lub szantażowali pomagających im Polaków. Według niektórych historyków (G.S. Paulsson, J. Grabowski - za Wikipedia) gangi szmalcowników działały przede wszystkim w dużych miastach, gdzie Niemcy tworzyli getta dla Żydów oraz tam, gdzie znajdowały się niemieckie obozy koncentracyjne (obozy zagłady). Liczbę szmalcowników trudno oszacować, ale np. w Warszawie wspomniani historycy mówią o 3-4 tysiącach osób. Polskie Państwo Podziemne (m.in. AK) od marca 1943 roku uważało szmalcowników za zdrajców i skazywało ich na śmierć. 

W przeciwieństwie jednak do wielu (chyba wszystkich) podbitych przez Niemców krajów w Polsce nigdy nie było rządowych, politycznych i wojskowych niemieckich struktur kolaboranckich a tym bardziej oddziałów tworzących odrębne jednostki organizacyjne w strukturach armii III Rzeszy. Wyjątkiem była politycznie a nie wojskowo działająca przez trzy miesiące "Narodowa Organizacja Radykalna" i całkiem oderwany od rzeczywistości ruch "Goralenvolk" przypisujący polskim góralom niemieckie pochodzenie. 

Polska jako jedyna w czasie II WŚ utworzyła podziemne państwo walczące z najeźdźcą niemieckim, nazistowskim i jako jedyna utworzyła struktury wojskowe oraz pomocowe dla wielu prześladowanych przez niemiecki nazizm, m.in. Polaków i Żydów. A ludność cywilna narażona na śmierć (tylko w Polsce) też pomagała Żydom, o czym świadczy największa liczba Polaków, którym nadano żydowski tytuł "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata". 

W Polsce jak w każdym podbitym kraju Niemcy utworzyli też tzw. "policję" (w Polsce tzw. "granatową"), do której byli przymusowo wcielani (u nas pod groźbą śmierci) m.in. przedwojenni policjanci polscy. Ale polskiej oddolnej i dobrowolnej formacji politycznej czy wojskowej kolaborującej z III Rzeszą i pomagającej armii niemieckiej nie było. 

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka