111 obserwujących
210 notek
707k odsłon
  4673   0

Wywiad z FYM-em: Meandry dokumentacji smoleńskiej

Brakowało bardzo Twojego głosu w dyskusjach, jakie rozgorzały o dalszych perspektywach badań smoleńskich po II Konferencji Smoleńskiej, głównie w kontekście ustaleń prof. Ch. Cieszewskiego.  Owszem, często komentowałeś ważniejsze wydarzenia konferencyjne na swoim blogu, gdzie publikujesz kolejne swoje analizy, ale jakiejś pełniejszej oceny sytuacji w tym szerszym aspekcie z Twojej strony dotąd nie było. Dziękuję więc, że znalazłeś wolną chwilę i zgodziłeś się na tę rozmowę.

Proponowałabym omówić 3 grupy zagadnień: II KS, krąg ostatnich Twoich badań i hipotez oraz to co można nazwać „smoleńskim trójkątem bermudzkim”, a co w konsekwencji powoduje , że zapętlona sprawa badań nad 10.04.2010. nie może dzisiaj ruszyć z miejsca.

 

1. II Konferencja Smoleńska

 

Czy jest zauważalna - w Twoim odbiorze - jej odmienność od I KS? 

Publicznie na pewno nie jest zauważalna. Gdybyś spytała kogoś na ulicy któregokolwiek z polskich miast, to, sądzę, że nie wiedziałby nawet, że była i II KS, i I KS, i że czymś się one różniły. Obserwowałem to, jak media prorządowe relacjonują tę ostatnią konferencję i można było dostrzec dwie wzajemnie uzupełniające się tendencje: najpierw uporczywe przemilczanie, potem iście burleskowe ośmieszanie z pomocą takich wybitnych znawców nauki jak tow. L. Miller, tow. red. J. Paradowska i wielu im podobnych dyżurnych autorytetów – choć, rzecz jasna, wybijały się w tym tłumie „święcie oburzonych na konferencję” również głosy fachowców związanych z KBWLLP, jak dr M. Lasek, który wprawdzie brzozy osobiście nie widział ani nie dotykał, bo tak się złożyło, że w Smoleńsku nie był, jak też żadnych badań teledetekcyjnych „okolic Siewiernego” nie prowadził, ale „skądsik” wiedział, iż „to nie brzoza, to śmieci”, a więc, że prof. Chris Cieszewski się po prostu pomylił i sprawa jego analiz załatwiona, nie ma w ogóle o czym gadać (http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-lasek-to-nie-brzoza-to-smieci-blad-smolenskiego-eksperta,nId,1046756).

 

Inny głos wybitnego eksperta – tym razem od radiotelegrafii, o ile się nie mylę, jak pisali autorzy Zbrodni smoleńskiej – to mgr. inż. E. Łojek – jeden z moich ulubieńców (obok mgr. inż. Lipca:http://freeyourmind.salon24.pl/547217,paryska-prezentacja-mgr-inz-lipca), jeśli chodzi o KBWLLP i „komisję Laska”, spadkobierczynię dorobku intelektualnego i badawczego „komisji Millera”. On chyba jako pierwszy się odezwał dla TVN24 świeżo po wykładach Cieszewskiego, dlatego należy o nim wspomnieć. Łojek skomentował odkrycie Cieszewskiego jako „kolejną fantastyczną teorię” i odwołał się do niezawodnego świadectwa N. Bodina (http://www.tvn24.pl/ii-konferencja-smolenska-zgniecione-puszki-i-inne-eksperymenty,364902,s.html). Wprawdzie ów Łojek, tak jak i Lasek, swojej szacownej stopy przy słynnej brzozie, a więc też i na „działce Bodina” (o ile nie jest to po prostu teren wojskowy przy lotnisku XUBS, a „działka Bodina” to legenda na potrzeby katastrofologii smoleńskiej) nie miał okazji postawić, a Bodina to zna pewnie z telewizji, bo nie sądzę, by kiedykolwiek tenże Łojek z nim rozmawiał choćby przez telefon – ale czy to może mieć jakiekolwiek znaczenie? Grunt, że Łojek dla TVN24 okazuje się lepszym znawcą teledetekcji niż Cieszewski, nieprawdaż? Nie wchodzę już przy tej okazji w szersze, ocierające się o tragifarsę, spory między Łojkiem (ewentualnie całą „komisją Laska”) a „komisją Macierewicza” (http://www.fakt.pl/edward-lojek-przeprasza-kola-gospodyn-wiejskich,artykuly,423180,1.html).   

 

Ale czy media antyrządowe podjęły wątki z II KS? Myślę, że odpowiedź na to pytanie nie jest trudna, wystarczyło przejrzeć niedługo po II KS  „tygodniki opinii” nazywające się prawicowymi, konserwatywnymi, niepokornymi i Bóg wie jeszcze jakimi, by wyrobić sobie osąd. Wywiad z Cieszewskim przeprowadzony przez red. J. Lichocką, koncentrujący się na sprawach historyczno-sentymentalnych, a nie na istocie badań samego indagowanego, można traktować jako „kwiatek do kożucha” jedynie (http://niezalezna.pl/48087-prof-chris-cieszewski-dla-gp-o-zlamanej-brzozie-pracy-naukowca-i-surrealistycznej-polsce; por. teżhttp://wpolityce.pl/wydarzenia/65203-chris-cieszewski-smolenska-brzoza-byla-zlamana-juz-5-kwietnia-przelomowa-analiza-zdjec-satelitarnych-ze-smolenska). Tak więc „zasługa”, iż II KS tak szybko przeszła do „niepamięci” społecznej – leży po obu stronach, a więc i mediów zależnych, i niezależnych, a więc całego mainstreamu. I to nie przypadek.

 

Czy słusznie typuje się II KS jako przełom w badaniach smoleńskich?

Słowa „przełom” można by użyć, gdyby na samej II KS tak potraktowano odkrycia Cieszewskiego. Tak się nie stało. Nie zmieniono porządku obrad, nie urządzono jakiegoś nadzwyczajnego panelu naukowego transmitowanego na żywo, nie podjęto wątku, a przecież to, co ogłosił Cieszewski, diametralnie zmieniało postać rzeczy – także dla uczestników II KS (no i dla oficjalnego śledztwa, ma się rozumieć, stąd też wnet posypało się „dementi” za „dementim” ze strony przeróżnych szacownych instytucji zajmujących się „katastrofą smoleńską”, z NPW na czele: por.http://freeyourmind.salon24.pl/543280,ekspertyza). Oglądałem oba wykłady Cieszewskiego (udostępniane online) na II KS (dyskusja u mnie na blogu toczyła się niemal równolegle z poszczególnymi wystąpieniami na tej konferencji, pod notkąhttp://freeyourmind.salon24.pl/541428,priwod) i pamiętam, jak w okolicach godz. 11-tej pierwszego dnia październikowej konferencji padły te słowa dotyczące złamania brzozy przed 10-tym Kwietnia i na sali zapadła martwa cisza świadcząca o sporej konsternacji. Tak bardzo chyba to, co odkrył Cieszewski, było „pod prąd” narracji, do której środowiska otaczające ZP się przyzwyczaiły. To znaczy o wiele łatwiej było przyjąć, iż to „niemożliwe” aniżeli, że to może być po prostu prawda.

Lubię to! Skomentuj76 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka