Pod pomnikiem smoleńskim na Placu Moskiewskim (niegdyś Piłsudskiego) w stolicy Księstwa Warszawskiego zebrał się jak zwykle 10 każdego miesiąca niewielki tłumek wyznawców sekty Tajemnicy Smoleńskiej, którzy jak zwykle przyprowadzili ze sobą awatara legendarnego przywódcy Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Wielkiego Kaczyńskiego, który złożył pod pomnikiem kwiaty i pamiątkowy wieniec z tradycyjną tabliczką. Nie mogło również zabraknąć przeciwników sekty, którzy przyprowadzili ze sobą awatara założyciela Wszechrusi, Władimira Putina, który co rusz podchodził do awatara Jarosława Kaczyńskiego i zarzekał się, że nie miał z tą katastrofą nic wspólnego. Awatar Jarosława Kaczyńskiego oganiał się tylko z niesmakiem od niego wzbudzając wśród nich niemałe rozbawienie. Członkowie Tajemnicy Smoleńskiej przyprowadzili w sukurs awatara Donalda Tuska, który co rusz podchodził i obściskiwał się z awatarem Władimira Putina. Wszystkiemu przyglądało się jeszcze kilkoro przypadkowych gapiów i dwóch Strażników Pokoju, niegdysiejszej policji.
Tymczasem w Pałacu Namiestnikowskim trwa nieoczekiwana wizyta gospodarska cara Wszechrusi, Władimira V. Honory pana domu pełni nowozatwierdzony przez Dumę gubernator Karol VIII.


Komentarze
Pokaż komentarze