las birnamski las birnamski
268
BLOG

Kiedy posłowie ślubują "wobec Narodu" - na sali musi być Naród?

las birnamski las birnamski Polityka Obserwuj notkę 46

Karol Nawrocki rozdawał dzisiaj nominacje sędziowskie i asesorskie, i przy okazji znowu dał swoją interpretację Konstytucji i ustaw.:

- W Polsce nie ma innego mechanizmu do zostania sędzią, jak ten, aby złożyć przysięgę wobec prezydenta RP, a więc w obecności prezydenta. Do kamer wysyłam jasny sygnał i potwierdzam, że ta oto grupa sędziów w sali kolumnowej oficjalnie została sędziami RP, bo prezydent tak zdecydował w uznaniu państwa szacunku i ciężkiej pracy - podkreślił.1

Panie Nawrocki, przysięga/ślubowanie nie czyni sędziów TK sędziami, ale Sejm. Sędziowie stają się sędziami TK z wyborem ich przez Sejm, a nie przez Nawrockiego. Kiedy Nawrocki to zrozumie? No ale skoro dla Nawrockiego "wobec" jest jednoznaczne z "w obecności"... to czemu go nie było? Nawet jednak w przypadku zwykłych sędziów,, którym wręczał dzisiaj nominacje, Nawrocki powiedział nieprawdę, bo to nie on, nie prezydent decyduje kto będzie kandydatem na sędziego. Ubiegający się o stanowisko sędziego, tzw. asesorzy podlegają ocenie kwalifikacji, przechodzą procedurę opiniowania, a następnie ich kandydatury rozpatruje Krajowa Rada Sądownictwa. Po uzyskaniu rekomendacji KRS pozostaje etap powołania przez prezydenta. Prezydent nie uczestniczy na żadnym wcześniejszym etapie wyłaniania asesorów. Dostaje jedynie gotową listę z opiniami etc. Jego zadaniem jest je tylko zatwierdzić. Sam nie jest prawnikiem i nie ma kompetencji do oceny merytorycznej kandydatów. Te oceny dostaje na biurko.

Nawet jednak w tej prostej sytuacji Nawrocki nie potrafił wywiązać się prawidłowo ze swoich obowiązków, bo zwlekał z podpisaniem nominacji z niezrozumiałych powodów tak długo, że wielu z asesorów straciło w tym czasie prawo do wydawania orzeczeń, tzw. wotum orzecznicze, które obowiązuje 4 lata od złożenia aplikacji sędziowskiej. W tym czasie asesorzy wykonują obowiązki sędziego, rozpatrują sprawy, wydają wyroki. Po jegi upływie tracą to prawo i ich czynności zostają zawieszone do momentu zatwierdzenia nominacji przez prezydenta.

Dlaczego Nawrocki zwlekał aż tyle z nominacjami? To wie tylko on sam i jego otoczenie. Najpewniej chodziło jedynie po raz kolejny o podkreślenie swojej roli i paraliżowanie działania państwa i sądów na zlecenie z Nowogrodzkiej, bo jak nie rządzi PiS to państwo nie ma prawa funkcjonować. Ludzie czekają na rozpoczęcie swoich spraw nie raz latami i nie mogą się doczekać, bo w Polsce brakuje sędziów. Nawrocki swoją niezrozumiałą zwłoką przyczynił się jeszcze do pogłębienia tego stanu rzeczy.

To tyle odnośnie mechanizmu zostawania sędzią w Polsce, w którym prezydent pojawia się dopiero na samym końcu i jego psim obowiązkiem jest jedynie postawić łaskawie swoją parafkę. Nie ma kompetencji i nawet możliwości do merytorycznej oceny kandydatów na sędziów, i nie to jest jego zadaniem. Nie mówiąc już o sędziach TK, których nominuje Sejm, a nie on.

Co do przysięgi "wobec prezydenta"... Owszem, Konstytucja nakłada na sędziów obowiązek przysięgi "wobec prezydenta" i to oznacza również, a przynajmniej powinno, w obecności prezydenta, no bo przecież nie nieobecności. Ta sama Konstytucja i ustawy nie dają jednak prezydentowi prawa do odmowy swojej obecności podczas ślubowania wybranych przez Sejm sędziów TK.

Czemu więc i na jakiej podstawie Nawrocki dokonuje selekcji kandydatów na sędziów TK, którzy juz zostali wyznaczeni i wybrani przez Sejm, jednym odmawiając swojej obecności podczas ślubowania, a innym nie? Nawet to, że Nawrocki ich zaprasza nie ma pokrycia w Konstytucji i ustawach, bo on nie ma ich zapraszać, ale odebrać od nich ślubowanie. Nie musi ich zapraszać (w jakiej ustawie jest o tym mowa, że sędziowie TK mają czekać na jakieś zaproszenie?) i nie może od nich nie odebrać ślubowania (gdzie jest mowa, że może?).

To po pierwsze. Po drugie: czy przysięga "wobec prezydenta" jest "przysięgą prezydentowi"? NIE. To dwie różne opcje. Przysięgalo się królowi, cesarzowi, a klerycy przysiegają biskupowi posluszeństwo. Nie żyjemy już jednak w monarchii absolutnej, ani nawet konstytucyjnej, ani państwie religijnym, i nie przysięgamy prezydentowi, ani biskupowi posłuszeństwa, ale "wobec prezydenta". Tak samo posłowie przysięgają "wobec Narodu" chociaż calego Narodu nie ma na sali sejmowej, ani caly Naród ich przysiegi nie słucha. Czy to znaczy, że przysięga jest nieważna? Wg Nawrockiego tak.

Co jak osoba prezydenta nie będzie chciała wysłuchać przysięgi sędziów TK? Tego Konstytucja nie przewiduje i nie mówi co w takiej sytuacji, tak jak w wielu innych, bo nie jest zadaniem ustawodawców określać postępowania na każdą możliwość złamania przepisów... choć w tej sytuacji być może powinni to sprecyzować. Są przepisy mówiące co robić, gdy urzędnik państwowy miga się od swoich obowiązków, sabotuje pracę urzędu, ale nie precyzują ich odnośnie akurat prezydenta, który urzędnikiem państwowym również tylko jest. Nie wiemy więc co zrobić z sabotażystą Nawrockim i to on sam, i obóz za nim stojący, wykorzystuje przeciwko Polakom i państwu. Wiemy jednak, że łamie prawo i Konstytucję nie wykonując tych obowiązków, i za to czeka go odpowiedzialność karna.

Państwo jednak nie może przez to przestać działać. Dlatego wybrani przez Sejm sędziwie TK nie mogąc złożyć swojej przysięgi w obecności prezydenta - składają ją "wobec prezydenta", który sam zrezygnowal ze swojej obecności. Konstytucjonaliści zapewne znali różnicę między "przysięgać wobec" kogoś, a "przysięgać temu komuś". Dlatego kazali przysięgać posłom "wobec Narodu" i sędziom "wobec prezydenta", a nie Narodowi, chociaż prościej byłoby powiedzieć "przysięgam Naerodowi", ani prezydentowi, mimo że prościej byłoby powiedzieć "przysięgam prezydentowi". I tak jak posłowie nie przysięgają jakiemuś konkretnemu członkowi Narodu, czy grupie - tak też sędziowie TK nie przysięgają jakiejś konkretnej osobie prezydenta, ale wobec urzędu prezydenta jako najwyższego przedstawiciela Narodu i państwa. Nie przysięgają mu posłuszeństwa i nie ma dla nich znaczenia kto nim jest i gdzie akurat jest, Nawrocki czy Trzaskowski. Nie muszą go widzieć podczas przysięgi, tak jak posłowie nie muszą widzieć całego Narodu. Tak samo dla prezydenta nie ma tu znaczenia jacy wybrani przez Sejm sędziowie TK mają składać śłubowanie i nie ma prawa odmówić im swojej obecności.

...

1 https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/wysylam-jasny-sygnal-karol-nawrocki-wreczyl-nominacje-sedziowskie/lsv8sbf,79cfc278

...

Bo nikt Makbeta sił wprzódy nie skruszy, Póki birnamski las się nie poruszy - W. Szekspir, Makbet, tł. Leon Ulrich******************************************** https://www.salon24.pl/u/lasbirnamski/1527475,fantazja-albo-komedyja-polska-8 ********************************************

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (46)

Inne tematy w dziale Polityka