79 obserwujących
864 notki
1435k odsłon
  5236   1

Jarosław Kaczyński, test na COVID-19 i koalicjant OdNowa

Nieobecność Jarosława Kaczyńskiego podczas niezwykle ważnego przemówienia, w związku z wojną w Ukrainie, prezydenta Bidena na Zamku Królewskim w Warszawie nie jest sensacją – oznajmił zastępca rzecznika PiS-u Radosław Fogiel. Sensacją może i nie jest, gdyż można się było tego spodziewać, ale podany powód absencji jest, delikatnie mówiąc, trochę żartobliwy. Oczekiwanie na wynik covidowego testu przed telewizorem, dokładnie w momencie przemówienia prezydenta państwa będącego naszym, praktycznie rzecz biorąc, jedynym militarnym sojusznikiem i koordynatorem anty-Putinowskich światowych sankcji wygląda na świadomy akt désintéressement.
Nikt oczywiście nie przykłada do tego większej wagi, ale jest znamienne jak ego Prezesa potrafi się obrazić w chwilach raczej przełomowych dla świata w kwestii stosunku cywilizowanego świata do bandyckich i barbarzyńskich poczynań Putina.

Prezydent Biden zapowiedział niełatwą ale zdecydowaną walkę z imperium zła i kłamstwa. Ten paradygmat amerykańskiej polityki został wyraźnie i jasno zdefiniowany. Nie znaczy to oczywiście wycofanie dyplomatycznych wysiłków w sprawie rozmów na temat Ukrainy na dalszy plan, ale definiuje postępowanie Amerykanów na najbliższe lata. A wyraźna sugestia o zastąpieniu Władimira Władimirowicza kimś innym może tylko zachęcić rosyjskie rządowe i oligarchowe elity do szukania sposobów na ograniczenie sankcji niszczących przywileje i zasoby własnych fortun. A wymiana obecnego cara mogłaby prowadzić do otwarcia okienka na „rozmiękczanie” zachodu.

 Jarosław Kaczyński po wieczornym przemówieniu prezydenta Bidena otrzymał czarno na białym zapewnienie, że nikogo nie będzie zarażał, a więc mógł następnego poranka pojawić się na zjeździe stowarzyszenia OdNowa, będącego od listopada 2021 roku koalicjantem PiS-u. Założonym zresztą przez byłych współpracowników, byłego wicepremiera Gowina.

Z poruszonych przez niego istotnych tematów jeden wydaje się szczególny:

„…Potrzebna jest nam jedność. Oczywiście, wynika ona z woli wszystkich stron. Dziś mamy taką sytuację, w której to dążenie nie jest jednakowe po drugiej stronie sceny politycznej. Jednak zalążki są, musimy dążyć do tej jedności. By Polska była bezpieczna, rozwijała się i była znaczącym punktem na mapie całej Europy. O tej jedności i potrzebie jedności musimy pamiętać na co dzień. Musimy opanować emocje, uczucia, nawet jeśli są uzasadnione…”

Poza standardowym oświadczeniem zadawalającym własny, najtwardszy elektorat, że to my chcemy dobrze, ale ta „druga strona” czyli opozycja nam to uniemożliwia, idea JEDNOŚCI jest jak najbardziej godna poparcia. Niestety nie nadszedł jeszcze ten moment, żeby Jarosław Kaczyński zamienił słowa na czyny i pokazał otwartość na, przynajmniej niektóre z argumentów opozycji. A okazją do tego mogłoby być uznanie, że wiele opozycyjnych i eksperckich argumentów przed wprowadzeniem „Polskiego Ładu” miało ręce i nogi. A świadczą o tym kolejne ustawowe zmiany, poprawki i korekty wprowadzane przez rząd do tak hołubionego kiedyś podatkowego, rewolucyjnego projektu.

W związku z potrzebą JEDNOŚCI wypowiada prezes PiS-u znamienne słowa:

„…MUSIMY MIEĆ PAMIĘĆ DOBRĄ, ALE KRÓTKĄ. WŁAŚNIE W IMIĘ TEJ JEDNOŚCI .”

Przypomina to pamiętną wypowiedz z expose premiera Mazowieckiego wygłoszonego w Sejmie kontraktowym w roku 1989:

„…Przeszłość odkreślamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania…”

Na ile Jarosław Kaczyński zrealizuje własne zapowiedzi to się jeszcze oczywiście okaże. Ale już teraz można oczekiwać czynów realizujących te piękne i szlachetne deklaracje. Bez gołosłownych twierdzeń i bicia się w cudze piersi.


Lubię to! Skomentuj120 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka