b-Lech-blo-G.
Jestem, więc myślę. Myślę, by poznać. Poznaję, aby zrozumieć. Jestem.
5 obserwujących
329 notek
91k odsłon
129 odsłon

Dom małych Sióstr i Braci najmniejszych - Przyspieszony Kurs Przemijania

Bruno Schulz
Bruno Schulz
Wykop Skomentuj

                                                                                                            image     Wszystko tu jest inne niż w potocznej rzeczywistości. Tutaj mieszkają zamknięci u Małego Brata ludzie, którzy przyszli z naszego świata i byli jednymi z nas. Ze swoimi życiorysami, planami, marzeniami. Wszystkim. Mały Brat obserwuje ich, żywi, obejmuje mocno.
     Kim jest Mały Brat? On nie jest tajemniczym głosem. U niego nie wygrasz jak u Wielkiego Brata nagrody za oryginalne twoje wybryki i kokietowanie rzesz widzów. Bohaterem tu nie zostaniesz. Mały Brat to twoja, mieszkańcu jego domu, nadzieja na przetrwanie w twoim dziwnym świecie zapomnienia, zagubienia w czasie i przestrzeni i zachowaniu beznadziejnie nienormalnym twoim dla tych z wielkiego świata. I twoim ukochaniu pamięci wstecznej i w niej przebywaniu. A także twojej zadziwiającej i stałej chęci wyjścia z tego bezpiecznego i tylko dla ciebie przeznaczonego miejsca odosobnienia. Zapewne z tego powodu robisz, co pewien czas, tobołki na swoją drogę do domu z dzieciństwa lub pierwszego własnego zamieszkania miejsca z ukochaną żoną, czy też mężem, którzy według ciebie wołają: wróć do nas. Tak - ich i domu twego już nie ma. Ale o tym wie tylko Mały Brat. I pilnuje, abyś zbyt często nie stukał rozpaczliwie do zamkniętych w sposób przemyślny drzwi jego małego domu... On wszystko widzi. On mówi do ciebie poprzez służbę swoją, a opiekunów twoich: nie wolno, nie trzeba, tylko tu, śniadanie, obiad, kolacja, lekarstwa, budzimy się, wstajemy, idziemy spać. A ty chodzisz od ściany do ściany, śpisz, patrzysz i widzisz to, czego inni nie widzą.
    W świetlicy małego domu Małego Brata wszystko się zmienia w czasie zapętlonym. Jedni odchodzą a drudzy przybywają. Stefania nie mówi nic, tylko śpiewa bez przerwy. Tak, bez słów. Bo można bez słów śpiewać. Rafaela ma zmienność nastrojów: to jednych błogosławi, to innym źle życzy. Ale kto wie, czy tym z przeszłości, którzy wołają do niej: wróć do nas, czy opiekunów swoich. Tych od Małego Brata.
     Mirek, na tamtym świecie - profesor chemii, teraz zbiera okruszki chleba dookoła siebie. Najedzony jest po uszy, a zbiera. I myli te okruszki z kawałkami tynku, który odpadł ze swojego miejsca przeznaczenia, kulkami zgubionych przez kogoś papierowych koralików i wszystkim, co znajdzie i zjada ze smakiem. Delektuje się niezwykle zdobyczami swych polowań na dojadanie. A gdy tylko usłyszy, że ktoś powie: „ha dwa o” - poważnieje i głosem belfra mówi: woda. Pamięć wsteczna. Lola zwykle śpi. A przez sen mruczy: córeczka jesteś moja ukochana. I rozmarzona jest w tym swoim śnie. Jadwiga siedzi lub stoi - wedle własnego pomysłu i trwa tak w swych pozach bez słowa jednego zapatrzona w bezkres, który do niej tylko należy.
     Jadzia, gdy powiesz: spoko, ożywia się i odpowiada: spoko, spoko, spoko i radosna jest przez chwilę. Był Tadeusz, który często nagle wstawał ze swojego fotela na kółkach i krzyczał. A kto wie dlaczego? Co go bolało? I czy Mały Brat, który wszystko widzi i słyszy, znał przyczynę bólu Tadeusza? On odszedł, czyli umarł podczas snu. Opiekunowie mówili, że to dobry znak. A pokojowe kiwały głowami na znak potwierdzenia. Asia tuli lalkę swoją. Asia jest tu, w tej chwili, w małym domu, najstarszą mieszkanką. A w czasie i pamięci swojej zdarzyło się jej być teraz, czyli zawsze - młodą mamą. Inni ślinią się, sikają do pampersów, pokrzykują licho wie dlaczego, są stale w drodze, a tworzą żywy obraz z gabinetu woskowych figur.
     I tak już tu jest. I tak będzie. Jak było: to dla Małego Brata nie jest istotne. On widzi mieszkańców małego domu i pilnuje, aby nic złego się im nie stało. Ich świat musi być tylko u niego. To nagroda największa. Widzów tu nie ma. Tak do końca.

LechGalicki                  image                                                                                                                                                                                                                               grafiki: Bruno Schulz

Aneks - Teoria.

Et hoc est quod doctrina operandi ex sociali curae sit, quae non est dicere hoc domo in domum

(gal)

   Charakterystyka instytucji domu pomocy społecznej
Dom Pomocy Społecznej (DPS) jest placówką pobytu całodobowego; jest instytucjonalną formą całodobowej opieki. Prawo do zamieszkania w DPS mają osoby, które z powodu wieku, choroby lub niepełnosprawności, nie mogą samodzielnie funkcjonować w codziennym życiu, którym nie można zapewnić niezbędnej pomocy w formie usług opiekuńczych. Pobyt w domu pomocy społecznej jest świadczeniem niepieniężnym pomocy społecznej. Domy pomocy społecznej pełnią rolę substytucyjną w stosunku do naturalnych ogniw oparcia społecznego. Zastępują rodzinę w jej funkcjach opiekuńczych w stosunku do wymagającego całodobowej opieki starego, chorego lub niepełnosprawnego członka rodziny w sytuacji, w której tej rodziny brak lub nie jest ona w stanie z tej funkcji się wywiązać.
Typy domów. W zależności od stanu zdrowia, rodzaju niepełnosprawności oraz wieku osobie przysługuje prawo do zamieszkania w określonym typie domu przeznaczonym dla: osób w podeszłym wieku, osób przewlekle somatycznie chorych, osób przewlekle psychicznie chorych,  osób dorosłych niepełnosprawnych intelektualnie,  dzieci i młodzieży niepełnosprawnych intelektualnie, osób niepełnosprawnych fizycznie, osób uzależnionych od alkoholu.


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura