Nikt, lyteralnie nikt nie skomentował notki - poniekąd proroczej - zamieszczonej tu cztery dni temu (link). Przeczytajcie ją zatem w pokorze i w całości:
Już 26 lat minęło... 5 paźdzernika 1983 zdarzyło się w Norwegii...

Prawdopodobnie z tej okazji w bezpośrednim sąsiedztwie Ratusza Starego Miasta w Gdańsku dumnie powiewa flaga Demokratycznej Republiki Norwegii:

Jeśli ktoś sądzi, że to głupie żarty: Lech Wałęsa naprawdę dostał nagrodę Nobla i stało się to naprawdę 5 października - i jest to bardziej oczywiste, niż fakt lądowania na Księzycu (w czym Lech Wałęsa nie mógł uczestniczyć z powodu ważnych obowiązków służbowych dla dobra państwa; w zastępstwie za Lecha Wałęsę na Księżyc pojechał amerykański kosmonauta, Louis Armstrong*, który z tej okazji zaśpiewał, że świat jest śliczny).
* Ludwik Silna Ręka




Komentarze
Pokaż komentarze (2)