Krzysztof Wyszkowski, kiedyś działacz Wolnych Związków Zawodowych, uporczywie procesuje się przeciwko Lechowi Wałęsie. Teraz p. Wyszkowski powołał na swojego świadka generała Władysława Ciastonia, którego poparcie (zapewne jako krynicy wiedzy, profesjonalizmu i wiarygodności) może być bezcenne (choć łatwe do zmierzenia w sensie materialnym).
Generał Ciastoń szczyt swojej kariery osiągnął na stanowisku Szefa Służby Bezpieczeństwa PRL czasów stanu wojennego (1981-86). Wcześniej był funkcjonariuszem w różnych departamentach MSW. W czasach Stalina / Bieruta Władysław Ciastoń był oficerem śledczym Urzędu Bezpieczeństwa na Dolnym Śląsku, wkrótce awansowany do Warszawy, gdzie jego kariera została zatrzymana w 1956 roku na stopniu majora. Odrodził się jako ważny funkcjonariusz w latach 70, dochodząc do stopnia generała dywizji.
Na zdjęciu:
świadek powołany przez K. Wyszkowskiego,
gen. dywizji Władysław Ciastoń,
były szef Służby Bezpieczeństwa.
Fot. R. Sobkowicz / Nasz Dziennik
Rodzi się pytanie:
Czy Lech Wałęsa może przegrać z bezpieką?




Komentarze
Pokaż komentarze (52)