... czyli po nowemu - hejtera.
Jak wiadomo media dzielą się na szlachetne, jak fb i nienawistne, jak x (aka twitter). Media szlachetne podsuwają użytkownikom np. budujące wpisy o cennych inicjatywach wybitnych polskich gejów. I tak jeden z nich, popularna osobopostać, nazwijmy ją roboczo Mariuszem, pochwalił się, że pozwał do sądu państwo (polskie, w sensie ojczyznę) o dym z komina (w sensie smog). Państwo skutecznie ten dym zlikwidowało, a jak nie ma dymu, to ani ognia, ani ciepła. Pozbawione ciepła babcie musiały założyć kurtki i teraz w tych kurtkach z niedowierzaniem oglądają rachunki za prąd. Niestety. Nad losem tych babć i dziadków popularny reporter pochylił się z serdeczną troską, w końcu nie bez powodu jest popularny, a dzięki takim notkom będzie popularny jeszcze bardziej.
Sprowokował mnie tym samym do nienawistnego komentarza: "No to nieźle ich urządziłeś, Mariusz".
Na co Mariusz: "Nie mam z tym związku."
Na co ja ... a nie czekaj. Ja już nic, bo mnie zablokował.




Komentarze
Pokaż komentarze