To pierwsza Wigilia Bożego Narodzenia w Salonie24. Mam nadzieję, że będzie ich jeszcze wiele i tego przede wszystkim życzę Gospodarzom - Bognie i Igorowi. Mieliście znakomity pomysł, czegoś takiego brakowało. Sam świetnie się bawię, uczestnicząc w salonowej dyskusji. Mam nadzieję, że inni bawią się dobrze czytając moje wpisy, komentując je, nie zgadzając się lub zgadzając.
Wszystkim Czytelnikom i Komentującym Salon24 życzę przede wszystkim spokojnych, sutych, zdrowych Świąt Bożego Narodzenia. Życzę, żebyśmy mieli do siebie szacunek, nawet jeśli się z sobą nie zgadzamy. Żebyśmy umieli dyskutować spokojnie i merytorycznie. Żebyśmy umieli się lubić, nawet się nie zgadzając - proszę mi wierzyć, to jest możliwe. Życzę, żebyśmy wszyscy potrafili posługiwać się zdrowym rozsądkiem i nie szufladkowali na podstawie pierwszego zdania. Życzę, żeby chwyty z „Erystyki" Schopenhauera poszły w odstawkę, bo niczemu nie służą.
Szczególnie pozdrawiam świątecznie kilkoro stałych czytelników moich postów, którzy mnie inspirują i zmuszają do porządnego argumentowania na rzecz stawianych przeze mnie tez: pana Artura Nicponia, pana Jacka (odpowiedziałem na Pana ostatni komentarz), Walerego Sławka (napiszę odpowiedź na Pana pytanie spod tekstu o Annie Fotydze, pamiętam), pana Marcina (i dla Pana jest odpowiedź pod tekstem o Iraku i Marcinkiewiczu), Kaldera, Pwilkina i innych, którzy są w stanie powściągać emocje.
Zastanawiam się, jak daleko należy posuwać świąteczną życzliwość i od którego momentu będzie to już tylko hipokryzja. Jakoś nie czuję się na siłach życzyć pomyślności tym, którzy próbowali (na razie wirtualnie) dać mi w gębę. Może napiszę tak: życzę sobie i wszystkim tu zaglądającym, żeby jak najmniej było w Salonie24 agresywnych frustratów, których jedynym celem jest jak najbardziej chamskie obrażenie wszystkich dookoła.
Pozdrawiam wszystkich!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)