Łukasz Warzecha Łukasz Warzecha
85
BLOG

Casus Simona M., czyli farsa politycznej poprawności

Łukasz Warzecha Łukasz Warzecha Polityka Obserwuj notkę 32

Historia Simona M., który prawdopodobnie świadomie zarażał swoje kochanki wirusem HIV, to farsa z poprawnością polityczną w roli głównej. Pięknie opisała tę sprawę „Gazeta Wyborcza", mająca akurat największe zasługi w propagowaniu wszystkich tych postaw, na których roznosiciel HIV żerował.

Monikę O. Simon M. zafascynował „jako bojownik o prawa człowieka walczący z uprzedzeniami rasowymi". Monika O. tak się przejmowała, żeby nie wyjść na rasistkę, że nawet bała się spytać swego czarnego przyjaciela, czy przypadkiem nie badał się na HIV. Na mejla, w którym ostrzegła Simona, że jest zarażony, ten odpisał jej właśnie, że jest rasistką.

Simon M. był pupilkiem warszawki a la Le Madame. Dostawał rozmaite nagrody, m.in. od Stowarzyszenia Nigdy Więcej, czyli marginalnej, ale hałaśliwej grupki, żyjącej z udawania, że w Polsce lada moment przejmą władzę faszyści (określenie „narodowy socjalizm" jakoś nigdywięcejom nie przechodzi przez gardła). Tak to fetowano zwyczajnego [tu w ramach autocenzury wycinam słowo uważane powszechnie za obraźliwe], który wykorzystywał całą tę politycznie poprawną komedię, żeby rwać panny i chodzić z nimi do łóżka, z pełną świadomością, że je w ten sposób naraża na śmierć, a już na pewno marnuje im życie.

Byłaby to wszystko czysta farsa i memento dla wyznawców politycznej poprawności, gdyby nie kilka, a może i kilkanaście (a kto wie, czy nie kilkadziesiąt) dziewczyn, tak otumanionych politycznie poprawnymi bredniami, że dziś nie wiedzą, ile życia im zostało.

Pozostaje nadzieja, że polski sąd okaże się w tym wypadku totalnie niepoprawny politycznie i Simon M. wyląduje w celi na pełne cztery lata. Po czym po wyjściu zostanie natychmiast wyekspediowany do swego rodzinnego Kamerunu. Krzyżyk na drogę.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj32 Obserwuj notkę

Oto naści twoje wiosło: błądzący w odmętów powodzi, masz tu kaduceus polski, mąć nim wodę, mąć. Do nieznajomych zwracamy się "pan", "pani".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Polityka