Norweski rząd zamierza wprowadzić obowiązek oznaczania retuszowanych zdjęć w reklamach, które pojawiają się w mediach społecznościowych. W ten sposób chce walczyć z "presją ciała" wśród najmłodszych użytkowników internetu. W uzasadnieniu wytłumaczono, że pomysł wynika z tego, że nastolatkowie są zalewani nieprawdziwymi obrazami idealnych sylwetek, które zniekształcają ich obraz ludzkiego ciała.
"Obowiązek oznaczania reklam dotyczyć będzie reklam, w których kształt, rozmiar lub skóra człowieka zostały zmienione poprzez retusz lub inną manipulację" - przekazała PAP Rita Astridsdotter Brudalen z norweskiego Urzędu ds. Mediów (Medietilsynet).
Zobacz także:
- Malta wpuści na swoje terytorium tylko osoby w pełni zaszczepione
- Nowy rzadki skutek uboczny szczepionek Pfizer i Moderna. EMA zaleca zmianę w ulotkach
Nowe przepisy od przyszłego roku
Nowe przepisy mają wejść w życie w Norwegii 1 lipca 2022 roku i będą odnosić się do zdjęć, filmów reklamowych, a także materiałów sponsorowanych publikowanych w mediach społecznościowych.
Problem jest poważny, ponieważ, jak pokazują badania Urzędu ds. Mediów - "Dzieci i media 2020", 61 proc. dzieci w wieku 13-18 lat oraz 28 proc. w wieku 9-12 otrzymało, za pośrednictwem m.in. mediów społecznościowych, reklamy produktów na odchudzanie.
To jednak nie wszystko. Do 50 proc. starszych nastolatków i 26 proc. młodszych nastolatków trafiły reklamy środków na przyrost masy mięśniowej. Jedna trzecia dzieci w obu grupach miała kontakt z materiałami promocyjnymi dotyczącymi zabiegów kosmetycznych oraz solarium, a 20 proc. 13-18 latków z reklamami chirurgi plastycznej.
Według raportu norweskiego urzędu "aż 70 proc. nastolatków korzystających z mediów społecznościowych uważa, że otrzymuje za dużo reklam".
"Młodzi ludzie uważają, że zarówno zwykłe reklamy w internecie, jak i wpisy influencerów, którzy promują produkty w mediach społecznościowych, przyczyniją się do +presji ciała+. Pomysł uregulowania i oznaczania retuszowanych obrazów wyszedł od nastolatków podczas dyskusji z grupą nastolatków" - podkreśla Urząd ds. mediów.
Zmiana ustawy
Aby nowe przepisy mogły wejść w życie, norweski rząd musiał wprowadzić zmiany w ustawie o marketingu. Szczegóły dotyczące przepisów wykonawczych mają zostać ustalone przez norweski Urząd ds. Konsumetów, który przyjmuje skargi na nieetyczne reklamy.
Nowe przepisy nie będą dotyczyły jedynie wielkich koncernów ale również influencerów. Jeśli któryś z nich zamieści zdjęcie wyidealizowanej sylwetki i reklamę produktu kosmetycznego, grozić mu będzie wysoka grzywna, natomiast w skrajnych sytuacjach, np. wielokrotnego zamieszczania retuszowanego i nieoznaczonego zdjęcia - kara pozbawienia wolności.
Czytaj dalej:- Kosiniak-Kamysz: To my, a nie PiS, obronimy chrześcijańskie wartości!
- Tragiczne skutki nocnych burz: ponad 5,3 tys. interwencji, uszkodzone dachy, ranne dzieci
- Jest tak samo, tylko bardziej. Smutna refleksja po sprawie arcybiskupa Wiktora Skworca
- Klasa średnia od 3 tysięcy zł? Nie tędy droga



Komentarze
Pokaż komentarze (12)